Pożar w receptomatach. Czy kary różnego rodzaju są najlepszym lekarstwem na wszystkie przypadłości?

Krystyna Knypl

Mamy pożar w receptomatach i struktury zarówno ministerialne, jak i samorządowe nie bardzo wiedzą czym będzie można go ugasić. Mam wrażenie, że może być to trudne zadanie bowiem z nowoczesnymi pożarami tak już jest -  przytoczmy tu choćby fotowoltaiki.

Podobnie jest z nowoczesnymi pomysłami biznesowymi opartymi na wcześniejszym, starannym przygotowaniu odpowiedniego gruntu prawnego. Mam poważne podejrzenie, że zmiana definicji badania lekarskiego była uwerturą do opery / pożaru pod tytułem "Receptomat".

 Brak opisu.

 Pożar trzciny cukrowej w Afryce

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/851-telemedycyna-na-przykladzie-hipertensjologii

Jak to zwykle z pożarami bywa zjawisko jest spektakularne,  z elementami grozy. Przez kilka lat nikt nie zwracał uwagi na fakt, że zmieniono definicję badania lekarskiego dodając do wywiadu oraz badanie przedmiotowego pewną nowość "badania za pomocą systemów telemedycznych", wrzucając na pierwszym etapie nową definicję do innej ustawy niż Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.

Pisałam o tym przed kilku laty, podsumowanie artykułów z lat 2016/2017 jest pod linkiem https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2402-oto-jest-pytanie-na-czym-polega-pacjenta-badanie

O warunkach jakie powinny spełniać teleporady na przykładzie hipertensjologii pisałam także w 2019 roku.

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/851-telemedycyna-na-przykladzie-hipertensjologii

Najwyraźniej biura prasowe MZ oraz NIL podsuwały swoim szefom inne, niż nasze artykuły do lektury w tzw. prasówkach. Na niedobór Czytelników nie narzekamy, każdego dnia odwiedza nasze strony 300 - 400 osób (że nie wspomną o wysokonakładowej prasie kolorowej, z którą współpracuję od wielu lat), co mnie w pełni satysfakcjonuje, ale może warto kliknąć na nasze strony od czasu do czasu i poczytać zamieszczone na nich artykuły - nie tylko we własnym, funkcyjnym interesie, ale także w interesie pacjentów oraz lekarzy.

Ogłaszanie kolejnych ograniczeń i utrudnień w dostępie leków (MZ), wymierzanie kar za wypisanie recept "niezgodnie z aktualną wiedzą" (NIL) to droga donikąd. Odnośnie aktualności wiedzy sprawa nie jest tak prosta jak z prognozą pogody, w której  jest oczywistą oczywistością, że wczorajsza prognoza  jest nieaktualna.

Kroczenie  z pieśnią na ustach, której słowa powiedzmy, że są następujące:

(Śpiewają: Pion, Administrator, Chór złożony z zespołu redakcji GdL)

Pion (tenor)

Ja jestem groźny pion zawodowy,

Mam srogi bat pe-wu-ze-towy,

Będę zawieszał, będę odbierał,

Szaty obrońcy będę ubierał!

Administrator (baryton)

Ja będę lepszy i w mig ograniczę,

Groźnie na wszystkich zaraz nakrzyczę!

I będę  krzyczał tak aż do rana,

Hop dziś, dziś, dana, dana,

Recepto w nadmiarze tu wypisana,

oraz pacjentom drogo sprzedana.

Chór złożony z redakcji GdL

Lecz czy coś dobrego z tego wynika?

Nie! Patologia nadal wciąż fika!

Panie Tenorze i Barytonie,

Rozwiązuj problemy na nieboskłonie,

O czym donosi gnąc się w ukłonie,

Krystyna Knypl

GdL 7/2023