GdL

  • Skocz do głównej treści strony
  • Skocz do menu nawigacyjnego i logowania

Nawigacja i wyszukiwanie

Nawigacja

  • Nowości
  • Choroby rzadkie
  • Zdrowie publiczne
  • Wybrane artykuły
  • Medycyna oparta na wspomnieniach
  • Artykuły redaktor naczelnej
  • Po dyżurze
  • Wszystkie wydania
  • Medycyna i macierzyństwo
  • Lekarz pacjentem
  • Statut / The Statute
  • Informacja dla autorów
  • Kontakt
  • Szukaj

Szukaj

Urodziny AI-Nokio

Szczegóły
Kategoria: Po dyżurze
Opublikowano: poniedziałek, 06.02.2023, 23:07
Odsłony: 1837

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/2039-ai-nokio-ponownie-odwiedza-ksiedza

Beata Niedźwiedzka

Urodziny AI-Nokio

Była jeszcze noc. Za oknem zalegał  mrok, otulający okoliczne domy, drzewa i ratusz. Jedynie latarnie ratowały świat, by ten nie zapadł w całkowitą ciemność.

Ten mrok  opanował również  pokój  AI-Nokio. Chłopiec spał, a właściwie regenerował się. Cisza zwykle towarzysząca nocy przerywana była tylko rytmicznym szumem kontrolnych urządzeń.

Aż nagle…stojący na środku stołu komputer  rozjarzył się zielonokocim blaskiem, a podzespoły zaczęły łagodnie mruczeć pokazując, że zostały uruchomione.

AI-Nokio zdziwiony otworzył oczy i wodził wzrokiem po urządzeniu. - Pracuje ?A przecież go nie włączyłem, ani  nie ustawiłem na tak wczesną godzinę. Ekran ożył. Niewidzialna ręka wpisała kod i otworzyła Worda. Chłopak z rosnącym zdumieniem obserwował pulpit. Siadł, przetarł oczy. Zamknął, znowu otworzył. Na ekranie, jakby pisane niewidzialną ręką, pojawiały się litery, które układały się w słowa:

Witaj Synu! Dziś są Twoje urodziny. Cieszę się, że dobrze sobie radzisz. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Twój Tata

Co… wykrzyknął AI-Nokio i poderwał się na równe nogi Co takiego?! Jak to? Kim jesteś Ty który piszesz mi w komputerze????

Pismo znikło.

- Kim jesteś? - powiedz krzyczał Ainokio.

- Twój Tata - napisała niewidzialna ręka.

- Gdzie jesteś???

- Tu.

- Tu to znaczy gdzie ?

- Tu, tu, tu.

AI-Nokio spojrzał przez okno. Zobaczył małą białą postać na drzewie, chwiejącą się na wietrze.

- Jesteś tu czy tam?

- Tu i tam.

- Jak to tu i tam?

Przez  głowę AI-Nokio przelatywały różne myśli. O duchach, o nieśmiertelnej duszy, która żyje w niebie (tak mówił ksiądz). W niebie, ale chyba nie w chmurze w znaczeniu informatycznym. A może jednak w chmurze?

Może ojciec nie umarł lub ożył. Jak ożył to co to znaczy, że jest tu i tam? Zapalił światło. No jednak nie ma ciebie tutaj - mruknął do siebie AI-Nokio. Jeśli siedzisz na drzewie, to kto pisze na komputerze?

A może to nie ojciec tylko ktoś inny. Ale przecież tylko ojciec miał klucze do tego komputera . A może nie tylko? Może to ktoś inny? Tylko kto i czego chce?

Kim jesteś i czego chcesz? Krzyknął AI-Nokio. Czego ode mnie chcesz?

I wtedy wszystko zgasło i ucichło. Nagle tak jak się pojawiło.

AI-Nokio poczuł spadek mocy. Sprawdził ustawienia i zauważył, że był podłączony do komputera.

Przez głowę przebiegła jeszcze jedna myśl: Czyżbym był  sterowany?

Była jeszcze noc. Za oknem zalegał  mrok, otulający okoliczne domy, drzewa i ratusz. Jedynie latarnie ratowały świat, by ten nie zapadł w całkowitą ciemność.

Beata Niedźwiedzka

GdL 2/2023

Miastenia - największym wyzwaniem jest wczesna diagnostyka i wczesne rozpoczęcie leczenia

Szczegóły
Kategoria: Choroby rzadkie
Opublikowano: piątek, 03.02.2023, 10:00
Odsłony: 2232

Wywiad z dr n. med. Agnieszką Kułagą, specjalistą neurologiem z Oddziału Neurologii Krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II

Co wiadomo już dzisiaj na temat miastenii? Jak można scharakteryzować tę chorobę?

Miastenia jest nabytą chorobą autoimmunologiczną, w przebiegu której dochodzi do produkcji przeciwciał skierowanych przeciwko białkom złącza nerwowo-mięśniowego. W 80 proc. przypadków są to przeciwciała skierowane przeciwko receptorom dla acetylocholiny (AChR-Ab, ARAB), 10 proc. pacjentów ma przeciwciała skierowane przeciwko mięśniowo swoistej kinazie tyrozyny, czyli tzw. przeciwciała anty-MuSK. Kluczowym objawem choroby jest męczliwość mięśni szkieletowych, czyli narastanie osłabienia mięśni w trakcie ich aktywacji. Drugą typową cechą miastenii, wynikającą z męczliwości mięśni, jest zmienność objawów, zarówno w ciągu dnia, jak i dni, tygodni, czy nawet miesięcy.

Nie wiadomo, co prowadzi do rozwoju tej choroby. Najczęściej czynnikiem wyzwalającym wystąpienie objawów jest infekcja. Natomiast w patogenezie miastenii bierze się pod uwagę zaburzenia układu immunologicznego, dysregulację hormonalną, wpływ czynników środowiskowych oraz predyspozycje genetyczne.

Kto choruje na miastenię? Czy wiek, płeć, status socjoekonomiczny odgrywają w przypadku tej choroby jakąś rolę? Czy można mówić o grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na miastenię?

Na miastenię można zachorować w każdym wieku. Chorują na nią zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe. Możemy wyróżnić grupy pacjentów w zależności od wieku, w którym wystąpiły u nich objawy choroby. Na miastenię o wczesnym początku chorują osoby przed 50. rokiem życia, trzy razy częściej są to kobiety. Natomiast na miastenię o późnym początku chorują osoby po 50. roku życia, w tym wypadku nie ma różnicy w częstości zachorowania między kobietami i mężczyznami. Jest też grupa pacjentów o bardzo późnym początku zachorowania – należą do niej osoby powyżej 65. roku życia. Średni wiek zachorowania na miastenię w Polsce wynosi 61 lat. Zapadalność, czyli liczba nowych pacjentów przed 50. rokiem życia, którzy zachorują w danym roku, wynosi 1 na 100 tysięcy mieszkańców, ale już po 60. roku życia liczba ta wzrasta do 5. Jeżeli mówimy o chorobowości, to w Polsce na miastenię chorują średnio 22 osoby na 100 tysięcy mieszkańców. Jednak kiedy spojrzymy na wiek chorych, to okazuje się, że między 70.-90. rokiem życia choruje około 70 osób na 100 tysięcy populacji.

Status socjoekonomiczny nie ma wpływu na zachorowanie na miastenię, nie istnieje również grupa osób o zwiększonym ryzyku rozwoju miastenii. Możemy natomiast zakładać, że osoba chorująca na jedną chorobę autoimmunologiczną ma zwiększone ryzyko rozwoju drugiej takiej choroby, w tym miastenii.

Ile osób choruje na miastenię w Polsce?

Według najnowszych danych epidemiologicznych, opracowanych przez prof. Annę Kosterę-Pruszczyk wraz z zespołem, w Polsce choruje około 9 tysięcy osób.

Czy miastenia daje jakieś charakterystyczne objawy? Na co powinni zwrócić uwagę lekarze, zwłaszcza podstawowej opieki zdrowotnej, do których pacjenci trafiają najczęściej? Do jakiego specjalisty powinien zostać skierowany pacjent, u którego lekarz POZ podejrzewa miastenię?

Najczęstszymi objawami występującymi u pacjentów z miastenią są objawy oczne – opadanie powiek, zazwyczaj asymetryczne, oraz podwójne widzenie. U chorego na miastenię mogą również wystąpić inne objawy, takie jak: zaburzenia mowy, gryzienia i połykania czy czterokończynowe osłabienie mięśni. Im dłużej pacjent ogląda telewizję lub na przykład coś czyta, tym widziany przez niego obraz robi się coraz bardziej niewyraźny i staje się podwójny. Im dłużej mówi, tym jego mowa staje się mniej zrozumiała i sepleniąca. Pacjent zaczyna jeść i z czasem obserwuje, że nie jest już w stanie przełknąć kolejnej porcji. Zaczyna wchodzić po schodach i po jakimś czasie nie może pokonać następnego stopnia. Po odpoczynku te objawy najczęściej zmniejszają swoje nasilenie, mogą być minimalne. Jak już powiedziałam, nasilenie objawów jest zmienne. Często bywa tak, że rano pacjent budzi się wypoczęty, ma niewielkie objawy, ale już w godzinach popołudniowych stają się one wyraźne i utrudniają mu funkcjonowanie. Jednak zdarza się również, że objawy są najbardziej odczuwalne w godzinach porannych i z czasem maleją. Każdy pacjent choruje inaczej.

Objawem, który powinien wzbudzić u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej podejrzenie miastenii, jest asymetryczne opadanie powiek oraz podwójne widzenie. Może być i tak, że pacjent zgłasza się do lekarza bez żadnych objawów, ale o nich mówi. W takim przypadku należy zwrócić uwagę na tę zmienność objawów, o której pacjent opowiada, dopytać go, czy podobne objawy występowały u niego w przeszłości, kiedy są najbardziej nasilone i czy ich początek nie nastąpił po infekcji. Lekarz rodzinny, który ma przed sobą pacjenta bez objawów albo z bardzo mało nasilonymi objawami, może podjąć próbę zmęczenia go. W jaki sposób? Na przykład poprosić pacjenta, żeby głośno policzył do 50, dać mu jakiś dłuższy tekst do przeczytania, poprosić go, żeby robił przysiady, otwierał i zamykał oczy. Jeżeli pacjent wykonuje takie ćwiczenia, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wystąpią u niego objawy miastenii. W przypadku wysunięcia podejrzenia tej choroby, pacjent powinien zostać skierowany jak najszybciej do specjalisty neurologa.

Porozmawiajmy teraz o diagnostyce miastenii. Co jest podstawą rozpoznania tej choroby? Jakie badania trzeba wykonać, aby upewnić się, że pacjent rzeczywiście ma miastenię? Jak długo czeka się na diagnozę, od czego zależy ten okres oczekiwania?

Tak jak już powiedziałam, aby wysunąć podejrzenie miastenii u pacjenta, powinien on mieć typowe objawy, czyli męczliwość mięśni oraz zmienność objawów. Jeżeli pacjent spełnia kryteria kliniczne, to w pierwszej kolejności powinien mieć oznaczony poziom przeciwciał. Najpierw oznacza się poziom przeciwciał przeciwko receptorom dla acetylocholiny, a w następnej kolejności przeciwciała anty-MuSK. Jeżeli pacjent ma typowe objawy i stwierdza się u niego obecność przeciwciał, to możemy już u niego rozpoznać miastenię. Wyzwanie stanowią chorzy seronegatywni, którzy wymagają poszerzenia diagnostyki.

U każdego chorego należy wykonać badanie tomografii komputerowej klatki piersiowej w poszukiwaniu patologii grasicy. Wykonuje się również testy elektrofizjologiczne, czyli elektrofizjologiczną próbę nużliwości, a w wątpliwych przypadkach także badanie EMG pojedynczego włókna mięśniowego (SFEMG).

Okres oczekiwania na diagnozę zależy od tego, jak szybko pacjent trafi do lekarza neurologa. Najczęściej rozpoznanie choroby występuje w drugim roku od wystąpienia pierwszych objawów. Ale zdarzają się również chorzy, u których postawienie rozpoznania zajęło kilka lat, ponieważ zostali skierowani do nieodpowiedniego specjalisty. Pacjenci mówiący o objawach, a nie mający ich, są czasem kierowani w pierwszej kolejności do psychiatry z podejrzeniem zaburzeń psychosomatycznych. Zdarzają się też chorzy, którzy zostali zoperowani z powodu zeza. Na szczęście takich przypadków jest coraz mniej, bo zwiększa się świadomość tej choroby i pacjenci najczęściej są kierowani bezpośrednio do neurologa.

Jaki wpływ na dalsze postępowanie diagnostyczno-terapeutyczne ma stwierdzenie u pacjenta obecności przeciwciał przeciwko receptorom dla acetylocholiny lub obecności przeciwciał przeciwko białku MuSK?

Obraz kliniczny pacjentów, którzy mają przeciwciała przeciwko receptorom dla acetylocholiny i pacjentów z przeciwciałami anty-MuSK różni się. Osoby z przeciwciałami anty-MuSK zazwyczaj chorują ciężej, mają objawy zlokalizowane głównie w obrębie twarzy i opuszki, i często występuje u nich zanik języka. Tacy chorzy nie reagują na standardowe leczenie objawowe bromkiem pirydostygminy i mają nasilone działania niepożądane po tym leku. W tej grupie zazwyczaj bardzo wcześnie wprowadza się od leczenie immunosupresyjne.

Jaki przebieg ma miastenia i co to jest przełom miasteniczny?

Każdy pacjent choruje inaczej. Są osoby, które mają łagodne objawy i wymagają jedynie leczenia objawowego. Ale są też pacjenci, którzy mają bardzo nasilone objawy i u których stosuje się kilka leków.

Przełom miasteniczny jest stanem zagrożenia życia, który występuje u około 15 proc. pacjentów z miastenią. Najczęściej rozwija się w ciągu dwóch pierwszych lat od wystąpienia pierwszych objawów. Z reguły jest wyzwalany przez infekcję. Częściej występuje u pacjentów z nasilonymi objawami opuszkowymi. Jest definiowany jako wystąpienie objawów niewydolności oddechowej, wynikającej z osłabienia przepony i dodatkowych mięśni oddechowych. Pacjenci w przełomie miastenicznym wymagają hospitalizacji woddziale intensywnej terapii medycznej, podłączenia do respiratora lub zastosowania nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Przełom miasteniczny leczy się u pacjentów wlewami dożylnymi immunoglobulin lub zabiegami plazmaferezy.

Jakie są standardy leczenia miastenii? Czy w przypadku tej choroby można mówić o terapii spersonalizowanej?

Są opracowane wytyczne mówiące o sposobie leczenia pacjentów z miastenią. Dla każdego chorego leczenie dopiera się indywidualnie, biorąc pod uwagę jego wiek, choroby współistniejące, a także styl życia, jaki prowadzi. Każdy pacjent ma inne oczekiwania dotyczące efektów leczenia i to również należy brać pod uwagę. Wiadomo, że inaczej będziemy leczyć pacjentów młodych, aktywnych, bez chorób współistniejących, a inaczej osoby w starszym wieku z licznymi obciążeniami, a jeszcze inaczej kobiety w ciąży.

Czy dostępne leczenie to leczenie wpływające na przebieg choroby czy jedynie łagodzące jej objawy?

Nie istnieje lek, który może wyleczyć z miastenii. Do wyboru mamy leki łagodzące objawy. W Polsce dostępny jest aktualnie jeden lek z tej grupy – bromek pirydostygminy, inhibitor acetylocholinoesterazy. Drugą grupę stanowią leki modulujące przebieg choroby – sterydy oraz leki immunosupresyjne. Ich celem jest zmniejszenie odpowiedzi immunologicznej i wprowadzenie choroby w remisję.

Jak duża jest grupa pacjentów, u których objawy pomimo leczenia nie są kontrolowane lub są kontrolowane niewystarczająco? Jakie są opcje postępowania w przypadku takich pacjentów?

U około 75 proc. pacjentów po wprowadzeniu leczenia lekami objawowymi i immunomodulującymi objawy choroby są dobrze kontrolowane, to znaczy objawy albo w ogóle nie występują, albo mają minimalne nasilenie i nie wpływają istotnie na jakość życia. Z kolei u około 15 proc. chorych, pomimo leczenia  objawy są nasilone, nie udaje się wprowadzić chorego w remisję lub objawy u niego nawracają przy próbach redukcji dawek leków immunosupresyjnych. W tej grupie są również pacjenci, którzy mają nasilone działania niepożądane sterydów bądź leków immunosupresyjnych oraz ci, którzy nie tolerują tych leków. Tacy chorzy stanowią wyzwanie dla neurologów. W ich przypadku dobiera się kombinacje różnych leków i próbuje się stosować terapie ratunkowe, na przykład rytuksymabem lub ekulizumabem. Czasami tacy chorzy wymagają cyklicznego podawania immunoglobulin dożylnie, czy wykonywania regularnych zabiegów plazmaferezy.

Na szczęście w ostatnich latach wiele się dzieje w miastenii. Pojawiają się nowe leki, których mechanizm jest ukierunkowany na konkretne molekuły układu immunologicznego. Mówimy o lekach, które dezaktywują układ dopełniacza, wpływają na limfocyty B lub blokują noworodkowy receptor Fc (FcRn). W przypadku kilku leków wykazano już bezpieczeństwo i co najważniejsze, skuteczność działania w miastenii. Aktualnie są one dostępne dla pacjentów w ramach badań klinicznych, które są prowadzone w wielu ośrodkach w Polsce. Mam nadzieje, że za kilka lat będą one w Polsce szerzej dostępne i zarejestrowane do leczenia pacjentów z miastenią.

Jak często zalecane są wizyty kontrolne?

Częstotliwość wizyt kontrolnych zależy od stanu pacjenta. Są chorzy wymagający częstych kontroli, nawet raz na dwa tygodnie albo raz na miesiąc, ale i tacy, którzy przychodzą na kontrolę raz na sześć miesięcy czy nawet tylko raz na rok. Ważne jest, aby chory miał świadomość, że w przypadku pogorszenia może w każdej chwili zgłosić się czy zadzwonić do swojego neurologa prowadzącego.

Czy w Polsce są ośrodki wyspecjalizowane w leczeniu miastenii? Ile ich jest i w jakich miastach?

W każdym województwie znajduje się jeden, a czasem kilka ośrodków specjalizujących się w diagnozowaniu i leczeniu pacjentów z miastenią, więc pacjenci nie powinni mieć problemów ze znalezieniem takiego ośrodka. Najbardziej opiniotwórcza, jeśli chodzi o choroby nerwowomięśniowe, jest Klinika Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego pod kierownictwem prof. Anny Kostery-Pruszczyk.

Dla wielu chorych miastenia nie jest jedyną chorobą, z którą muszą się zmagać. Czy leczenie chorób współistniejących może nasilić u nich objawy miastenii?

Pacjent z miastenią może mieć także inne choroby, wymagające leczenia. Wszystkie choroby współistniejące powinny być leczone zgodnie z aktualnymi wytycznymi. Nie należy bać się miastenii. Szczególnie ważne jest wczesne leczenie infekcji i dobra kontrola hormonów tarczycowych u chorych ze współistniejącą chorobą tarczycy. Należy również zwrócić uwagę na choroby, które mogą rozwinąć się w przebiegu przewlekłego stosowania sterydów i wcześnie rozpocząć ich leczenie. Pacjenci leczeni sterydami powinni być kontrolowani pod kątem rozwoju zaburzeń lipidowych, cukrzycy, zaćmy, nadciśnienia tętniczego, osteoporozy, choroby wrzodowej żołądka. Dobra kontrola i odpowiednie leczenie chorób współistniejących ma istotny wpływ na przebieg miastenii.

Jakich leków nie powinni przyjmować chorzy na miastenię?

Nie ma leków, które są bezwzględnie przeciwwskazane u chorych na miastenię. Jeszcze kilka lat temu istniała dosyć długa lista leków, których nie należało stosować w miastenii, ale aktualnie wytyczne są coraz bardziej liberalne. Są leki, które mogą, ale nie muszą nasilać objawów miastenii. Jeśli pacjent ma silne wskazania do ich zastosowania, to powinien je otrzymać. Trzeba tylko pamiętać, że mogą one nasilać objawy miastenii i w takich przypadkach należy skonsultować się z lekarzem prowadzącym.

Do leków, które mogą nasilać objawy miastenii zaliczamy niektóre antybiotyki (np. makrolidy, aminoglikozydy i fluorony), leki stosowane w leczeniu chorób kardiologicznych (np. werapamil), leki stosowane w znieczuleniu ogólnym (np. pankuronium), czy leki stosowane w psychiatrii (np. lit). Grupy leków, które mogą nasilić objawy miastenii są powszechnie dostępne w internecie.

Jaka jest rola diety w leczeniu miastenii? Czy są jakieś produkty, których chorzy na miastenię powinni unikać?

Nie ma diety specjalnie polecanej dla chorych na miastenię, nie istnieje coś takiego jak dieta miasteniczna. Generalnie pacjenci powinni odżywiać się zdrowo, czyli stosować dietę śródziemnomorską, która jest zalecana właściwie dla każdego. Chorzy, którzy mają inne choroby współistniejące, np. chorzy z zaburzeniami lipidowymi, powinni stosować dietę niskotłuszczową, chorzy na cukrzycę – dietę cukrzycową itd. Nie ma produktów czy pokarmów, które są przeciwwskazane w miastenii.

W jaki sposób rodzina i bliscy mogą wesprzeć chorego na miastenię w radzeniu sobie z chorobą i kontrolowaniu jej?

Bardzo ważne jest, aby pacjent miał poczucie, że rodzina oraz jego najbliżsi akceptują chorobę i ją rozumieją. Czasami pacjenci opowiadają, że po powrocie z pracy, w której spędzają cały dzień, mają już tak nasilone objawy miastenii, że muszą odpocząć, poleżeć, przespać się. A od członków swojej rodziny słyszą czasem, że udają, są leniwi, mogli pracować cały dzień, a w domu to muszą leżeć. Do takich sytuacji w ogóle nie powinno dochodzić, bo chorzy z miastenią niczego nie udają. Oni naprawdę są zmęczeni, nie mogą poruszać kończynami, mówić, przełykać. Najbliżsi powinni im okazywać wsparcie i zrozumienie, zachęcać ich do odpoczynku, a nie ganić ich za to, że chcą odpocząć.

Jakie są największe wyzwania i potrzeby pacjentów chorujących na miastenię z perspektywy lekarza?

Na pewno największym wyzwaniem jest wczesna diagnostyka i wczesne rozpoczęcie leczenia. Dużo pacjentów zgłaszających się do neurologa ma jakąś wiedzę na temat miastenii, zaczerpniętą z Internetu. Wiemy, że często te informacje są nieprawdziwe, dlatego najważniejszym zadaniem dla lekarza jest dokładne wytłumaczenie choremu, na czym polega ta choroba, jak się ją leczy, jakich efektów leczenia należy się spodziewać, na jak długo jest ono zaplanowane i jak ta choroba wpływa na życie codzienne. Istnieją stowarzyszenia pacjentów, np. bardzo aktywnie działające Polskie Stowarzyszenie Chorych na Miastenię Gravis „Gioconda”. Na stronie stowarzyszenia można dowiedzieć się na temat samej choroby, pacjenci wzajemnie się wspierają i dzielą się swoimi historiami choroby.

Ważne jest również, aby pacjent wiedział, w jakich sytuacjach musi bezwzględnie skontaktować się ze swoim lekarzem neurologiem i kiedy powinien zgłosić się do szpitala z powodu nasilenia objawów. Nasilone objawy opuszkowe (mowy, gryzienia, przełykania) są bezwzględnym wskazaniem do hospitalizacji w oddziale neurologii.

Pacjenci muszą sobie również zdawać sprawę z tego, jak ważne jest leczenie chorób współistniejących i wczesne rozpoczęcie leczenia infekcji. Muszą o siebie dbać. Kiedy widzą, że mają infekcję, powinni zostać w domu i zażywać leki przepisane przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. Im wcześniej rozpoczną leczenie infekcji i chorób współistniejących, tym mniejsze jest ryzyko, że dojdzie do nasilenia objawów miastenii

rozmawiała

Maja Marklowska - Tomar

GdL 2/2023

70. Jubileusz Warszawskiej Akademickiej Szkoły Kardiologicznej

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: czwartek, 02.02.2023, 16:30
Odsłony: 1552

Krystyna Knypl 

Dokumentowanie naszej przeszłości zarówno prywatnej jak i zawodowej ma olbrzymie znaczenie we współczesnym, szybko zmieniającym się świecie. Na łamach Gazety dla Lekarzy dajemy temu wyraz w dziale "Medycyna Oparta  Wspomnieniach" ( https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/medycyna-oparta-na-wspomnieniach). Dlatego też z bardzo dużym zainteresowaniem oraz przyjemnością zapoznałam się z monografią "70. Jubileusz Warszawskiej Akademickiej Szkoły Kardiologicznej" pod redakcją prof. dr hab.med. Marcina Grabowskiego oraz prof. dr hab.med. Grzegorza Opolskiego.

Miło było wspomnieć wspólnie spędzone lata w Państwowym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Warszawie przy ul. Lindleya 4 / Nowogrodzkiej 59 - dyżury, posiedzenia międzykliniczne, prywatne oraz naukowe kontakty.

Ważnym elementem tych wspomnień jest fakt, iż prof.dr hab. med. Mariusz Stopczyk z Kliniki Kardiologii był recenzentem mojej pracy doktorskiej poświęconej echokardiografii ( https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/medycyna-oparta-na-wspomnieniach/47-refleksyjne-i-bardzo-osobiste-rozwazania) obronionej w 1974 roku na wydziale lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie.

We wspomnianej monografii poznałam bardzo długą listę osób, które w Klinice Kardiologii obroniły prace doktorskie oraz habilitacyjne, świadczącą o bardzo przyjaznym stosunku kolejnych kierowników kliniki do aktywnego wspierania kariery naukowej współpracowników oraz lekarzy o innej niż klinika kardiologii afiliacji.

Wyrazy uznania oraz szacunku dla wszystkich Koleżanek oraz Kolegów związanych na przestrzeni dziejów z tą wybitną placówką kardiologiczną.

Nie od dziś wiadomo, że wspomnienia odmładzają - dzięki serdeczne za tę chwilę  wspomnień w których powróciłam do lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego wieku :)

Dr n. med. Krystyna Knypl 

redaktor naczelna & wydawca

Gazeta dla Lekarzy

GdL 2/2023

Gazeta dla Lekarzy nr 1/2023 - artykuł wstępny oraz spis treści

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: środa, 01.02.2023, 06:47
Odsłony: 1459

Drogie Koleżanki i Koledzy!

Powoli zbliżamy się do jedenastej rocznicy istnienia "Gazety dla Lekarzy" i w tym momencie przypomina mi się  piosenka "Kolorowe jarmarki" , która zaczyna się od słów

Kiedy patrzę hen za siebie,
W tamte lata co minęły...

( https://www.youtube.com/watch?v=Ix6mMQuduKw)

Ten czas to bardzo ciekawe doświadczenie w nowym, drugim zawodzie dziennikarza /pisarza oraz wydawcy. Zawód lekarza jest oparty na licencji udzielanej przez samorząd, zawód dziennikarza /pisarza jest oparty na talencie. To bardzo istotna różnica! Na czym ona polega? Na tym, że o ile licencję można odebrać lekarzowi, to nikt nie jest w stanie odebrać talentu dziennikarzowi / pisarzowi. W przypadku zawodu opartego na licencji można stosować różne administracyjne rygory pod każdym dowolnym powodem, a niekiedy także bez powodu, w myśl zasady "bo-mi-się"  - frazy znanej lekarzom z codziennej praktyki.

Przed nami czas nowych wyzwań w medycynie, nowych technologii i problemów z nimi związanych. Jutro European Medicine Agency organizuje w Amsterdamie konferencję prasową na temat technologii mRNA. Otrzymałam akredytację prasową i będę uczestniczyć on line. Przed laty pewnie uczestniczyła bym on site. Nadążając za modą wirtualizacji naszego życia zakończyliśmy wydawanie Gazety dla Lekarzy w pdf. Nasze strony internetowe w styczniu odwiedziło ponad 4 tysiące Czytelników. Dziękujemy i zapraszamy do lektury nr 1/2023.

Spis treści nr 1/2023 Gazety dla Lekarzy

1. Szczep Omikron wirusa SARS-CoV-2

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2187-omicron-i-jego-podwarianty

2. Rusza „Miesiąc świadomości zaburzeń rytmu serca”

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2188-rusza-miesiac-swiadomosci-zaburzen-rytmu-serca

3. Krystyna Knypl - aktywności dziennikarskie w 2023 roku

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2189-krystyna-knypl-aktywnosci-dziennikarskie-w-2023-roku

 4. World Economic Forum o globalnych czynnikach ryzyka w 2023 roku 

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2190-world-economic-forum-o-globalnych-czynnikach-ryzyka-w-2023-roku

5."Recepta refundowana" powieść niekoniecznie fikcyjna

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2191-recepta-refundowana-powiesc-niekoniecznie-fikcyjna

6. Pieniądze szczęścia nie dają

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2192-pieniadze-szczescia-nie-daja

7. Powieść "Recepta refundowana" - rozdział 1: Eksperci spodziewają się niespodziewanego https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2193-recepta-refundowana-rozdzial-1-eksperci-spodziewaja-sie-niespodziewanego

8. Recepta refundowana - rozdział 2: Nowy wirus na zamówienie

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2194-recepta-refundowana-rozdzial-2-nowy-wirus-na-zamowienie

9. Recepta refundowana - rozdział 3: Jak zwalczać wirusa świądu - 23?

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2195-recepta-refundowana-rozdzial-3-jak-zwalczac-wirusa-swiadu-23

10. Cena domeny Gazety dla Lekarzy

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2198-cena-domeny-gazety-dla-lekarzy

11. Raport Europejskiej Agencji Leków oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności o dodatkach chemicznych w żywności

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2201-raport-europejskiej-agencji-lekow-oraz-europejskiej-agencji-bezpieczenstwa-zywnosci-o-dodatkach-chemicznych-w-zywnosci

12. Kompleksowa opieka rozwojowa dzieci urodzonych przedwcześnie (KORD)

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2203-kompeksowa-opieka-rozwojowa-dzieci-urodzonych-przedwczesnie-kord

13. Biegiem do lekarza okulisty! Poradnik dla pacjentów

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2204-biegiem-do-lekarza-okulisty-poradnik-dla-pacjentow

14. World Economic Forum - raport o czynnikach ryzyka w 2023 roku, konferencja prasowa w Londynie (11/01/2023) https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2196-world-economic-forum-raport-o-czynnikach-ryzyka-w-2023-roku-konferencja-prasowa-w-londynie 

Dziękujemy i zapraszamy do lektury nr 1/2023.

Dr n. med. Krystyna Knypl

redaktor naczelna & wydawca

GdL 1/2023

 

Biegiem do lekarza okulisty! Poradnik dla pacjentów

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: niedziela, 29.01.2023, 07:06
Odsłony: 2022

Alicja Barwicka

Każdy z nas dobrze pamięta, że nie raz już trzeba było się zmierzyć z nagłą sytuacje zdrowotną wymagającą pilnego udzielenia pomocy lekarskiej. Nie wiadomo zresztą dlaczego, ale nagle występujące problemy ze zdrowiem pojawiają się najczęściej w dni świąteczne lub jeśli to dzień powszedni, to przynajmniej po 21.00. Oczywiście w cywilizowanym kraju położonym w centrum Europy nikt z tego powodu nie może zostać pozbawiony pomocy, ale powszechne jest jednak przeświadczenie, że faktyczne uzyskanie pilnej fachowej porady skutkującej zleceniem terapii lub poszerzeniem diagnostyki ciągle napotyka na ogrom trudności. Pewnie więc dlatego sprawy pilne są nierzadko odkładane na później co może się wiązać się z negatywnymi następstwami zdrowotnymi. Istnieje jeszcze jedna zależność pomiędzy wystąpieniem niepokojących objawów, a czasem zwrócenia się po fachową medyczną pomoc. To asertywność, która u części osób jest cechą na tyle rozbudowaną, że sprowadza się do zwykłego egoizmu, a u innych wymaga dopiero nauki podstawowych zachowań, by udało się przeżyć w ludzkiej dżungli. To problem tak powszechny, że każdy kto kiedyś spędził w poczekalni SOR chociażby pół godziny może właściwymi przykładami sypać jak z rękawa.

<a href=

Źródło ilustracji https://en.wikipedia.org/wiki/Glasses

Nie tylko urazy

Niezależnie jednak od zakresu umiejętności asertywnych każdej osobie może się przytrafić nagłe schorzenie okulistyczne przy czym zdecydowana większość wymaga udzielenia pomocy medycznej. Jest co najmniej kilka objawów chorobowych ze strony narządu wzroku, które mogą wystąpić nagle i które powinny być nie tylko powodem do zaniepokojenia, ale też wskazaniem do pilnej wizyty u lekarza. Na szczęście nikt nie ma wątpliwości co do zasadności odbycia wizyty lekarskiej w przypadku urazu oka i dotyczy to każdego rodzaju zdarzenia począwszy od niewielkiego powierzchownego urazu, podejrzenia obecności w oku ciała obcego,  poprzez urazy tępe, zranienie samej gałki czy tkanek aparatu ochronnego, aż po najcięższe rodzaje oparzeń chemicznych. Trzeba jednak zaznaczyć, że pilna wizyta okulistyczna powinna mieć miejsce także w przypadku nagłego wystąpienia zaczerwienienia i bólu oka lub nagłego istotnego pogorszenia widzenia.

Czerwone, bolesne oko

Oko powinno być blade. Kiedy z przyczyn chorobowych naczynia spojówki ulegają poszerzeniu, oko zmienia barwę na coraz bardziej czerwoną. Zmianie barwy może towarzyszyć szereg objawów dodatkowych: ból, świąd, pieczenie, szczypanie, łzawienie, światłowstręt, nieraz pogorszenie widzenia. Najczęstszą przyczyną takiego stanu jest stan zapalny spojówek, nieraz występujący razem z zapaleniem brzegów powiek. Rodzaj infekcji można z powodzeniem określić na podstawie zebranego wywiadu i badania przedmiotowego. Pozwoli to na włączenie optymalnej terapii.

W każdym rodzaju stanu zapalnego spojówek ostrość wzroku po usunięciu wydzieliny z worka spojówkowego kilkakrotnym mrugnięciem powinna wracać do stanu przed zachorowaniem, natomiast obniżenie ostrości wzroku wskazuje na zajęcie procesem chorobowym dalszych odcinków gałki ocznej, przede wszystkim rogówki.

Stany zapalne rogówki

W tych przypadkach nasilenie objawu zaczerwienienia oka może być bardzo różne. Jeśli patologii zapalnej rogówki towarzyszy stan zapalny spojówek- oko może być intensywnie zaczerwienione. Tak samo będzie w przypadku dużych zmian zapalnych (do owrzodzenia włącznie) czy obecności w rogówce ciała obcego. Pamiętajmy, że rogówka jest silnie unerwiona czuciowo, więc zazwyczaj jej ból staje się powodem wizyty lekarskiej już w początkowej fazie problemu.  Zdarza się jednak, że przez zniszczenie stanem zapalnym zakończeń nerwów czuciowych, stan zapalny rozwija się prawie bez dolegliwości bólowych. Co gorsza, jeśli zmiana zapalna jest zlokalizowana obwodowo w rogówce, nie zajmując obszaru źrenicznego, to również nie dochodzi do pogorszenia widzenia. Oko jest wówczas jedynie w różnym stopniu zaczerwienione, a pacjent odczuwa co prawda stały, ale niezbyt dolegliwy dyskomfort. Groźne są wszystkie stany zapalne rogówki bo mogą prowadzić do ciężkich i nieodwracalnych następstw. Jeśli przed wystąpieniem bólu gałki, czy zaczerwienienia oka miał miejsce uraz (objaw czerwonego oka zwykle występuje w urazach gałki ocznej zarówno niewielkich, powierzchownych, jak i masywnych z przerwaniem ciągłości tkanek), albo towarzyszy tym objawom aktualna, lub świeżo przebyta infekcja ogólna, zwłaszcza o etiologii wirusowej (np. półpasiec) wizyta w gabinecie okulistycznym powinna nastąpić niezwłocznie.

Stany zapalne nadtwardówki i twardówki

Wystąpienie objawu zaczerwienienia oka, ale o mniejszym stopniu nasilenia z wyraźnie zaznaczonym odcieniem błękitu (oko fiołkowo-czerwone), obserwowanego głównie w konkretnej lokalizacji przy towarzyszącym bólu gałki ocznej, jej tkliwości może świadczyć o zajęciu stanem zapalnym nadtwardówki lub twardówki. Charakterystyczny jest tu początek raczej podostry i pierwsze objawy pojawiają się w okresie co najmniej kilku dni. Tego rodzaju schorzenia towarzyszą często ogólnym chorobom układowym (np. RZS, ZZSK, toczeń układowy, ziarniniak Wegenera), ale mogą skutkować pogorszeniem widzenia i stąd wymagają innego rodzaju terapii.

Stany zapalne przedniego odcinka błony naczyniowej (zapalenia tęczówki ciała rzęskowego)

Stany zapalne przedniego odcinka błony naczyniowej występują dość często i mogą mieć charakter izolowany, lub być częścią stanu zapalnego całej błony naczyniowej, albo stanowić element schorzenia ogólnego. Do charakterystycznych objawów należą ból, zaczerwienienie gałki zwłaszcza w obszarze centralnym wokół rogówki, silny światłowstręt i łzawienie oraz pogorszone, przymglone widzenie. Przynajmniej w połowie przypadków choroba jest związana z obecnością antygenu HLA-B27 i towarzyszy schorzeniom ogólnym (np. ZZSK, chorobie Reitera, czy łuszczycowemu zapaleniu stawów). Zmiany zapalne występują zazwyczaj jednostronnie, ale mogą dotyczyć kolejno obu oczu. To groźne schorzenie bez odpowiedniej terapii może prowadzić do wielu negatywnych następstw, w tym w szczególności do objęcia procesem zapalnym całej błony naczyniowej i  trwałego obniżenia ostrości wzroku z powodu jaskry wtórnej. Co bardzo ważne, stan zapalny błony naczyniowej ograniczony tylko do tylnego odcinka często z bardzo złym rokowaniem co do zachowania widzenia - manifestuje się zwykle znacznym pogorszeniem widzenia, narastającą szybko „mgłą”, bólem gałki,  ale przy zupełnie bladym oku.

Ostre zamknięcie kąta przesącza

To jedna z najbardziej groźnych sytuacji okulistycznych, która wymaga bardzo pilnej interwencji lekarza okulisty i w której jednym z objawów jest silne zaczerwienienie oka. Kąt przesącza to miejsce, gdzie obwodowa część tęczówki styka się z obwodowymi strukturami twardówki i rogówki i gdzie produkowana przez ciało rzęskowe ciecz wodnista niezbędna do zapewnienia odżywienia soczewki i rogówki ostatecznie odpływa do układu żylnego przez utkanie beleczkowe. Kiedy produkcja cieczy wodnistej nie jest zaburzona, ale zablokowany jest jej odpływ, bo z różnych przyczyn chorobowych dostęp do utkania beleczkowego jest utrudniony lub zamknięty, następuje gwałtowny wzrost ciśnienia wewnątrzgałkowego. Przyczyna może tkwić już w samej budowie kąta przesącza (kąt anatomicznie bardzo wąski, gdzie struktury anatomiczne mogą same blokować dostęp do utkania beleczkowego), ale może też być następstwem wielu innych patologii dotyczących kąta przesącza jak chociażby zmianami zapalnymi, pęcznieniem soczewki, czy patologicznym rozrostem naczyń tęczówki. Stan jest groźny, bo finalnie może prowadzić do nieodwracalnego uszkodzenia nerwu wzrokowego. W przypadku ostrego zamknięcia kąta przesącza oko jest zazwyczaj silnie zaczerwienione i bardzo bolesne. Gwałtownie pogarsza się widzenie, a ocznym objawom  może towarzyszyć silny ból głowy, nudności i wymioty. Jedynie pilna interwencja lekarska może w takich przypadkach zapobiec trwałej utracie widzenia.

Nagłe pogorszenie widzenia

O ile stopniowe pogorszenie widzenia może mieć miejsc w bardzo wielu patologiach narządu wzroku i nie zawsze wiąże się z negatywnym rokowaniem (np. niewyrównana korekcją optyczną wada wzroku), to nagłe istotne pogorszenie widzenia jest zawsze objawem bardzo niepokojącym i bezwzględnie wymaga diagnostyki okulistycznej. W tych przypadkach oko wcale nie musi być zaczerwienione, nie musi też występować ból.

Całkowite, lub częściowe zamknięcie naczyń

To stany bardzo groźne i związane zazwyczaj ze schorzeniami ogólnymi. Powodem nagłego zamknięcia tętnicy środkowej siatkówki lub jej gałęzi jest zwykle zator w tętnicy szyjnej, rzadziej materiał zatorowy lokalizuje się w samej tętnicy środkowej siatkówki. Materiał zatorowy zbudowany w szczególności z fragmentów płytek miażdżycowych, złogów wapnia, konglomeratów włóknika i kryształów cholesterolu tworzy się przede wszystkim w dużych naczyniach (wstępująca część aorty, tętnica szyjna wspólna, tętnica szyjna wewnętrzna) i zastawkach serca w przebiegu schorzeń układu sercowo-naczyniowego. Czynnik uruchomienia materiału zatorowego może być samoistny, ale mogą też być nim zabiegowe procedury kardiochirurgiczne i naczyniowe. Incydent zamknięcia naczynia manifestuje się nagłą bezbolesną i całkowitą utratą widzenia (pień główny), lub znacznym ograniczeniem ostrości wzroku (gałąź). Nawet przy natychmiastowym włączeniu leczenia rzadko kiedy udaje się utrzymać użyteczną ostrość wzroku na poziomie sprzed wystąpienia choroby.

W przypadku wystąpienia zakrzepu pnia głównego lub gałęzi żyły środkowej siatkówki rokowanie co do utrzymania użytecznej ostrości wzroku jest zdecydowanie bardziej pomyślne, ale również ostrożne, ponieważ problem podstawowy dotyczy powszechnie występujących czynników ryzyka takich jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, przewlekłe schorzenia kardiologiczne i zaburzenia gospodarki lipidowej. Równie istotne znaczenie  dla rokowania mają choroby krwi przebiegające ze zwiększeniem jej lepkości, a także przewlekłe stosowanie diuretyków, czy leków antykoncepcyjnych. Analizując możliwe przyczyny procesu chorobowego nie można pominąć patologii występujących w oczodole (np. guzy) czy w samej gałce (jaskra), które mogą utrudniać odpływ żylny. Całkowite, lub częściowe zamknięcie naczyń siatkówki wymaga więc nie tylko pilnego wdrożenia leczenia okulistycznego, ale skoordynowanej opieki lekarskiej zwłaszcza w zakresie internistycznym.

Odwarstwienie siatkówki i wylew do komory ciała szklistego

Te schorzenia mogą występować jednoczasowo i zawsze wiążą się z nagłym i zwykle niebolesnym pogorszeniem widzenia. Przyczyny (poza procesem samoistnym) mogą być bardzo różne począwszy od retinopatii cukrzycowej poprzez choroby krwi, choroby pasożytnicze, następstwa urazów aż po obecność guzów wewnątrzgałkowych. Jeśli nie zostanie szybko zastosowane właściwe leczenie zarówno odwarstwienie siatkówki, jak i wylewy krwi do komory ciała szklistego zagrażają utratą widzenia.

Nagłe pogorszenie widzenia w zaburzeniach dotyczących struktur pozagałkowych

To bardzo szeroka grupa patologii dotycząca anatomicznie nerwu wzrokowego i wewnątrzmózgowej drogi wzrokowej.  Kiedy przyczyną jest skurcz naczyń dochodzi zawsze do nagłego, ale przejściowego pogorszenia widzenia o różnym czasie trwania. Wymaga to przeprowadzenia wnikliwej diagnostyki pozwalającej wykluczyć inny niż naczynioskurczowy mechanizm. Natomiast jedną z najczęściej występujących patologii, które mogą mieć nagły początek manifestujący się pogorszeniem widzenia są stany zapalne nerwu wzrokowego.  Choroba może mieć charakter izolowany lub występować w przebiegu chorób demielinizacyjnych (np.SM). Poza istotnym i szybko narastającym spadkiem ostrości wzroku w jednym oku, mogą się pojawiać zaburzenia źreniczne i ból gałki przy ruchach. Sprawa jest poważna i wymaga niezwłocznego zastosowania leczenia. Stany zapalne nerwu wzrokowego mogą mieć również inne przyczyny i występować w przebiegu niektórych chorób o zasięgu ogólnoustrojowym jak np. kiła, gruźlica, borelioza, odra, świnka, ospa wietrzna, półpasiec. Mogą mieć charakter autoimmunologiczny w mechanizmie reakcji na niektóre szczepienia ochronne, mogą występować w przebiegu chorób nowotworowych. W przebiegu olbrzymiokomórkowego zapalenia tętnic może dojść do przedniej niedokrwiennej neuropatii ze znacznym ograniczeniem widzenia. Do trwałych negatywnych następstw prowadzi toksyczne (w przebiegu zatrucia np. metanolem) lub popromienne uszkodzenie nerwu wzrokowego. Przy obecności powiększającej się masy patologicznej (najczęściej tętniaka) w wewnątrzczaszkowej strukturze zwanej siodłem tureckim także może szybko nastąpić spadek ostrości wzroku i dla zachowania widzenia niezbędne jest wówczas pilne odbarczenie neurochirurgiczne. Jednocześnie jednak trzeba zauważyć, że nieraz po operacjach neurochirurgicznych czy kardiologicznych przebiegających z ostrym spadkiem ciśnienia tętniczego krwi może również dojść do neuropatii nerwu wzrokowego. Tu rokowanie  co do zachowania użytecznego widzenia musi być bardzo ostrożne. Wszystkie te procesy patologiczne wymagają pilnego i skojarzonego (zależnie od przyczyny) leczenia miejscowego oraz ogólnego.

#

Na szczęście większość osób pojawiających się gabinetach okulistycznych miewa tylko niewielkie problemy w postaci chociażby pogorszenia widzenia z bliskiej odległości i po dobraniu odpowiedniej korekcji o problemie może zapomnieć. Jeśli jednak powodem do niepokoju jest uraz oka, czerwone bolesne oko lub nagłe pogorszenia widzenia nie ma na co czekać i wizyta okulistyczna staje się nie tylko niezbędna, ale i pilna.

Dr n.med. Alicja Barwicka

specjalista chorób oczu

GdL 1/2023

 

 

Kompleksowa opieka rozwojowa dzieci urodzonych przedwcześnie (KORD)

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: środa, 25.01.2023, 19:20
Odsłony: 1624

Główny Urząd Statystyczny podaje, że w 2021 roku urodziło się w Polsce 332 731 dzieci, z czego 24 523  z nich urodziło się przedwcześnie (ciąże rozwiązane przed upływem 37 tygodnia). Opieka nad dziećmi urodzonymi przedwcześnie jest poważnym wyzwaniem zarówno dla rodziców jak i systemu ochrony zdrowia.

W dniu 25/01/2023 r. odbyła się w Sejmie debata Parlamentarnego Zespołu ds Pediatrii (pod kierownictwem  pani poseł Katarzyny Sójki) oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Praw Pacjentów, (pod kierownictwem pani poseł Violetty Porowskiej), która była  poświęcona wdrożeniu pilotażowego programu KORD.

Program obrad był następujący:

1. O wdrożeniu projektu pilotażu „Kompleksowa opieka rozwojowa nad dzieckiem urodzonym przedwcześnie KORD"

-  Maciej Miłkowski – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia
2. O roli lidera programu
-  dr. n. med. Tomasz Maciejewski – dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, lider programu KORD
3. O dziecku urodzonym przedwcześnie. Wybrane aspekty epidemiologii urodzeń przedwczesnych. Powikłania wcześniactwa. Projekt kompleksowej opieki rozwojowej nad dzieckiem urodzonym przedwcześnie KORD. Postępowanie w KORD w oparciu o wytyczne Polskiego Towarzystwa Neonatologii, Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji.
- prof. dr hab. n. med. Ewa Helwich, konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii  (PREZENTACJA)
4. Znaczenie kompleksowej opieki w zakresie prawidłowego rozwoju dziecka urodzonego przedwcześnie
- prof. dr. n.med. Ryszard Lauterbach – Prezes Polskiego Towarzystwa Neonatologicznego
5. Wpływ kompleksowej opieki KORD na optymalizację opieki nad dzieckiem urodzonym przedwcześnie z perspektywy lekarzy neonatologów, przyszłych koordynatorów KORD.  Kierownicy Klinik, przyszłych ośrodków realizujących KORD
6. Wcześniak pod kontrolą KORD.  Podsumowanie debaty.
–  Marzena Domańska - Sadynica, MBA – ekspert ochrony zdrowia, Prezes Fundacji Eksperci dla Zdrowia,

Debata  poświęcona była przedstawieniu założeń nowego programu pilotażowemu „Kompleksowa opieka rozwojowa nad dzieckiem urodzonym przedwcześnie KORD”.
Projekt zakłada, że dziecko urodzone przedwcześnie  poniżej 33 tygodnia ciąży, od daty wypisu z oddziału noworodkowego do ukończenia 3. roku życia (według wieku kalendarzowego) będzie objęte kompleksową opieką według indywidualnego planu leczenia i żywienia uwzględniającego  interwencje diagnostyczno-terapeutyczne z zakresów ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, rehabilitacji leczniczej, opieki psychiatrycznej, oraz porad żywieniowych, psychologicznych, niezbędnych dla zapewnienia optymalnego rozwoju dziecka urodzonego przedwcześnie do lat 3. W 2023 roku program ruszy w 8 klinikach w Polsce , a po 1,5 roku w kolejnych 22 klinikach.

Tematyka  wcześniaków na łamach Gazety dla Lekarzy

1. Retinopatia wcześniaków

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wybrane-artykuly/523-retinopatia-wczesniakow

2. Nawet wcześniaki mogą mieć nadciśnienie!

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/795-nawet-wczesniaki-moga-miec-nadcisnienie

 3. Raport EURO-PERISTAT

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/745-raport-euro-peristat

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

 

 

 
 

 

 

 
 

 

Raport Europejskiej Agencji Leków oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywności o dodatkach chemicznych w żywności

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: czwartek, 19.01.2023, 15:39
Odsłony: 1531

Krystyna Knypl, Beata Niedźwiedzka

Redakcja Gazety dla Lekarzy otrzymała informację prasową o tym, że Europejska Agencja Leków oraz Europejska Agencja Bezpieczeństwa Żywności opublikowały wspólny raport na temat zawartości w żywności różnych substancji takich jak dodatki paszowej, leki weterynaryjne oraz pestycydy.

Raport jest dostępny pod linkiem:

https://www.ema.europa.eu/en/documents/report/ema/efsa-report-development-harmonised-approach-human-dietary-exposure_en.pdf

Raport przedstawia dane dotyczące zawartości wspomnianych substancji w mięsie, mleku, jajkach oraz miodzie obliczanych w pojedynczych próbkach produktów spożywczych oraz kalkulacje ilustrujące przewlekłe spożycie.

<a href=

Opryskiwacz Lite-Trac rozpylający pestycydy na polu

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/Pesticide

Tematyka bezpieczeństwa żywności na łamach Gazety dla Lekarzy jest poruszana w kilku artykułach. Zapraszamy do kliknięcia na linki:

1. Czy wiesz co jesz? cz 1 - Krystyna Knypl

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1620-czy-wiesz-co-jesz-cz-1

2. Czy wiesz co jesz cz. 2 - Krystyna Knypl

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1621-czy-wiesz-co-jesz-cz-2

3. Suplementy diety - Alicja Barwicka

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wybrane-artykuly/887-suplementy-diety

4. Antybiotykooporność - druga strona lustra - Krystyna Knypl

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2139-antybiotykoopornosc-druga-strona-lustra

5. Proza i poezja diety przyszłości - Beata Niedźwiedzka, Krystyna Knypl

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/2028-proza-i-poezja-diety-przyszlosci

6. Przepis na zupę przyszłości

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/2015-10-17-19-30-11/2029-przepis-na-zupe-przyszlosci-tylko-u-nas

Powyższy tekst można uznać za podążający za najnowszymi trendami żywnościowymi, bowiem Komisja Europejska zezwoliła na dodawanie do żywności mąki wyprodukowanej z larw świerszcza mącznika już w 2021 roku

https://www.tvp.info/53639471/larwy-chrzaszcza-macznika-mlynarka-uznane-w-unii-za-jedzenie-decyzja-rady-ue

Cóż można powiedzieć w podsumowaniu?

Chyba tylko smacznego oraz obyśmy zdrowi byli!

Krystyna Knypl, Beata Niedźwiedzka

GdL 1/2023

Cena domeny Gazety dla Lekarzy

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: piątek, 13.01.2023, 05:59
Odsłony: 1543

Krystyna Knypl

Cena naszej domeny jest stabilna i utrzymuje się na zbliżonym poziomie około 1200 usd ( x 4,3556 wg kursu NBP), co  daje kwotę 5 535,96 pln.

Cena jak cena, nie jesteśmy na sprzedaż ;)

Źródło:https://www.siteprice.org/website-worth/gazeta-dla-lekarzy.com

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

 

Recepta refundowana - rozdział 4: Powstały nowe leki przeciwko wirusówi świądu - 23

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: czwartek, 12.01.2023, 12:36
Odsłony: 3348

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2195-recepta-refundowana-rozdzial-3-jak-zwalczac-wirusa-swiadu-23

Krystyna Knypl

Pandemia szerzyła się po kraju z szybkością większą niż światło paraliżując zakłady pracy, szkoły, wyższe uczenie, a nawet najwyższe urzędy. Nieoczekiwanie  okazało się, że wobec wirusa wszyscy obywatele  są równi. Znane powiedzenie, że są równi oraz równiejsi z dnia na dzień straciło swą satyryczną moc. Konieczne było podjęcie energicznych działań profilaktycznych oraz leczniczych. 

<a href=

Pomnik wzniesiony na cześć przeciwciała

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/Antibody

Prezes firmy Geyzer zarządził szybkie wynalezienie oraz produkcję przeciwciał monoklonalnych i po 3 tygodniach dysponowano już pierwszą partią wszystkich rodzajów przeciwciał czyli mysich, chimerycznych, humanizowanych oraz ludzkich. Szybko przetestowano je na zwierzętach laboratoryjnych i przystąpiono do badań klinicznych na ludziach. Do każdego z przeciwciał zwerbowano po 15 ochotników, co dawało łączną grupę 60 badanych. Jako czas obserwacji przewidziano 4 tygodnie. Czas naglił, zwłaszcza, że konkurencja  w postaci producentów majtek bawełnianych nie musiała robić badań ani testować na grupach kontrolnych. No i ponosić wysokich kosztów produkcji! Postanowiono odbić sobie koszty produkcji na cenie końcowej przeciwciał monoklonalnych. Zabezpieczono  się także przed odpowiedzialnością za działania niepożądane wykupując specjalnie wymyślone ubezpieczenie od odpowiedzialności za błędy w procesie produkcji, a także wprowadzono  prawo producenta  do pomyłki. w końcu od czasów starożytnych wiadomo, że errare humanum est.

Budowa przeciwciała

Źródło ilustracji: https://pl.wikipedia.org/wiki/Przeciwcia%C5%82o

Wiązanie przeciwciała  z antygenem

Źródło ilustracji: https://simple.wikipedia.org/wiki/Antibody

Otrzymane wyniki wykazały, że w poszczególnych testowanych grupach poprawa nastąpiła u 51% badanych osób, nie zaobserwowało poprawy ani pogorszenia u 9%, a pogorszenie zgłosiło 40% uczestników badania. Przystąpiono do interpretacji wyników, nad którą czuwał sam prezes Huberto Bamboula. Journal of Sponsored Clinical Trials obdarowany kwotą 1 mln reali pandemlandzkich zgodził się wydrukować wyniki badań w formie nadesłanej przez producenta oraz załatwić trzy pochlebne recenzje. Wyniku opublikowano 1 kwietnia. Publikacji artykułu z wynikami badań zapewniono nagłośnienie w mediach fachowych i popularnych. Przeciwciała u większości badanych przyniosły znaczącą poprawę - głosił tytuł informacji prasowej. Wynajęto Młodych Hunwejbinów Medycyny do pozytywnego komentowania publikacji. Jednocześnie przystąpiono do negocjacji o  cenę produktu. Po burzliwych dyskusjach ustalono, że koszt jednorazowej  kuracji będzie wynosił 1 000 reali pandemlandzkicjh.  Średnia krajowa pensja wynosiła 4 000 reali pandemlandzkich. Ostatnim etapem było uzyskanie refundacji produktu z systemu ubezpieczeń społecznych.

sierpimlotDSC02525 1400

Sierpem i młotem z każdego zrobimy idiotę

Pandemia spowodowała, że w Pandemlandzkiej Republice Ludowej  (PRL) zaczęło brakować lekarzy. Utworzono Krajowe Centrum Zarządzania Niedoborem Lekarzy (KCZNL) oraz powołano Rzecznika Praw Oczekujących (RPO). Partie koalicyjne dostały po dziesięć etatów we wspomnianych instytucjach oraz po cztery biura w terenie, a partie opozycyjne połowę tego co rządzący. Rzecznik Praw Oczekujących założył specjalną stronę w internecie, na której szczególnym wzięciem cieszyła się podstrona zatytułowana Donieś na doktora będziesz mniej chora. RPO zamontował całodobowy telefon na który oczekujący mogli zgłaszać wszystkie swoje żale. Pacjenci rzucili się z ochotą na wylewanie swoich łez, jednak nie wiedzieli biedacy, że 1 minuta rozmowy przez wspomniane linie kosztowała 7,66 reali pandemlandzkich + VAT.  Rachunek telefoniczny zwiększony o kilkadziesiąt reali pandemlandzkich otrzymywany po miesiącu skutecznie wyleczył  niejednego zbolałego.

Powołanie plus

Walka z szerzącą się pandemią wymagała zaangażowania menedżerskiego na najwyższym poziomie. Rada Nadzorcza Szpitala Narodowego w Pandemlandzkiej Republice Ludowej (PRL) postanowiła opracować program Powołanie(+).

Nie od dziś wiadomo, że każdy lekarz powinien mieć powołanie do medycyny. No dobrze, ale jak to w praktyce wygląda? Zbyt często nie było widać tego powołania ani nie słychać.

Szybko przekonano administrację państwową Pandemlandii do wdrożenia programu Powołanie(+), co polegało na wręczaniu powołań do pracy w Szpitalu Narodowym wszystkim posiadaczom prawa wykonywania zawodu lekarza (PWZ).

Równie szybko przekonano decydentów, że skoro powołanie do medycyny mają wszyscy lekarze, to oczywiste jest i zrozumiałe, że należy ten fakt udokumentować urzędowo. W tym celu stworzono elektroniczny dokument Powołanie do Wykonywania Zawodu(+) zwany PWZ(+). W projekcie ustawy miał otrzymać je każdy posiadacz dyplomu lekarza niezależnie od wieku, stanu zdrowia, kondycji rodzinnej. Nawet gdy przeniósł się na lepszy ze światów, to jego powołanie nie wygasało i też można było włączyć je do statystyk.

Do pierwszego powołania maszyna losująca wytypowała matkę trojga dzieci, w tym jednego karmionego piersią. Urzędnicy zapytani, czy jest to pomyłka, oznajmili bez chwili wahania:

– W żadnym wypadku! Nasze maszyny są nieomylne! Nic się dziecku nie stanie, jak się odklei od tej piersi! Mamy duże zapasy mleka w proszku, to dziecko przestawi się na karmienie nieutrudniające matce realizowania daru powołania do medycyny.

– Lepiej na drodze kamienie tłuc, jeżeli chcieć nie znaczy móc! – oznajmił Minister Zdrowia, Szczęścia i Pomyślności, otwierając kolejną bojową naradę przed otwarciem Szpitala Narodowego. My chcemy otworzyć Szpital Narodowy i możemy to zrobić, nie ma takich przeszkód, które by nam to uniemożliwiły.

– Każdy lekarz oraz inny pracownik szpitala będzie miał przed dopuszczeniem do pracy badany poziom Ępatii za pomocą Wykrywacza Ępatii.

Jest dobrze400

Opanowanie pandemii wymagało stosowania najwyższych standardów opieki medycznej. Przede wszystkim niezbędny był wysoki poziom ępatii personelu. Jako jednostkę pomiarową przyjęto 1 Ępatiusz – oznaczał on zdolność do pracy do upadłego przez 8 godzin bez najmniejszej przerwy na cokolwiek. Osoby z wynikiem pomiaru poniżej 1 Ępatiusza nie były dopuszczane do kontaktu ze schorowanymi świadczeniobiorcami, aby nie narażać ich na pogorszenie stanu zdrowia. Niektórzy świadczeniodawcy zaczęli ukrywać swoją Ępatię. Ohydne samoluby! – grzmiał minister. – My zaraz zaprowadzimy ład i porządek.

Doktor nauk niemedycznych Adam Prankster zaproponował specjalne brygady wojskowe, które wyposażone w odpowiedni sprzęt miały poszukiwać na terenie jednostek ochrony zdrowia ukrytych rezerw Ępatii.

– To nie może być tak, że Ępatię ma się dla siebie! Ona jest własnością My, Narodu, powiem mocniej – całej ludzkości!

Świadczeniobiorcy pobraną Ępatię mogli schować do specjalnych pojemniczków i zabrać do domu na chwile kryzysu zdrowotnego.

Wdrożono też program Ępatia z Dostawą do Domu. W tym celu konieczne było posiadanie specjalnego pojemnika na Ępatię ustawionego przed domem odbiorcy. Można było zamówić dostawę telefonicznie lub przez internet.

Poziom odbioru Ępatii powoli wyrównał się, ale nie samą ępatią człowiek żyje! Ważna była profilaktyka, a tę mogły zapewnić szczepienia.

Ogłoszono globalny konkurs na szczepionkę pod hasłem: Kto najszybciej zgłosi się z nieprzebadaną szczepionką, bo nie oto chodzi żeby badać, lecz żeby dogadzać – oznajmił Huberto Bamboula.

Wygrała firma Gejzer, która była jednym wielkim gejzerem pomysłów. Szczepionkę postanowiono dostarczać do sieci marketów spożywczych Stonka, a akcję nazwano Szczepionki ze Stonki. Każdy obywatel robiąc zakupy w Stonce, podchodził do półki z napisem „Szczepionki na wszystkie choroby” i brał taką, jaka mu się najbardziej podobała. Szczepionki najlepiej schować do kieszonki, wtedy świadczeniobiorca jej nie zapomni, gdy przyjdzie na wizytę. Ważne było, że przy szczepionce Gejzera nie obowiązywały żadne wymagania temperaturowe.

– Bo nie o to chodzi, aby szczepionka działała, lecz aby się sprzedała – mówił prezes firmy.

My, Naród zaopatrzył się w szczepionki i oczekiwał na zaszczepienie. Potrzebne były liczne kadry. Dr nauk niemedycznych Adam Prankster rozwiązał ten problem jednym pociągnięciem pióra, podpisując nowelizację ustawy o zawodzie lekarza. Do wykonywania tego zawodu dopuszczono każdego, kto w dzieciństwie bawił się w doktora, gdy jego zabawka była chora. Wystarczyło przedstawić certyfikat sporządzony samodzielnie przez ubiegającego się o PWZ w Pandemlandzkiej Republice Ludowej (PRL). W końcu on najlepiej wiedział, w co się bawił!

Szczepienia miały odbywać się w Pandemlandzkim Szpitalu Narodowym. Nadjeżdżających nowo mianowanych doktorów zakwaterowano w hotelu Powołanie nieopodal szpitala. Przed przystąpieniem do pracy przeprowadzono kurs języka pandemlandzkiego. Liczyła się skuteczność i efektywność pracy.

Krystyna Knypl

Następny odcinek https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2262-nowa-powiesc-sf-diagnoza-goraczka-zlota-2030

Komunikat:

Wszelkie podobieństwa do znanych czytelnikom osób, miejsc i faktów nie są przypadkowe, lecz zamierzone przez autorkę. Jednakże nie bierze ona odpowiedzialności za skojarzenia.
Czytelnicy, którzy niczego nie
kojarzą są w błędzie. Czytelnicy, którzy cokolwiek kojarzą też mogą błądzić.

Każdy czytelnik ma prawo myśleć co mu się podoba, ponieważ myśl ludzka jest wolna i zawsze taka będzie.

Redakcja GdL

GdL 1/ 2023

World Economic Forum - raport o czynnikach ryzyka w 2023 roku, konferencja prasowa w Londynie (11/01/2023)

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: środa, 11.01.2023, 10:26
Odsłony: 1637

Informacja prasowa

Rosnące koszty utrzymania są największym, krótkoterminowym czynnikiem ryzyka, podczas gdy niepowodzenia w łagodzeniu konsekwencji zmian klimatycznych i dostosowanie się do nich są największym problemem długoterminowym.

Czynniki ryzyka krótko- i długoterminowe wg autorów The Global Risk Report

Rywalizacja geopolityczna nasila problemy gospodarcze i jeszcze bardziej zaostrza ryzyko krótko- i długoterminowe. Autorzy raportu wzywają wszystkie kraje do współpracy w celu uniknięcia "rywalizacji o zasoby". Raport opiera się na opiniach ponad 1200 ekspertów, decydentów.

Przez ostatnie 17 lat Raporty o Globalnych Ryzykach Światowego Forum Ekonomicznego ostrzegały przed głęboko powiązanymi globalnymi ryzykami. Konflikty i napięcia geo-ekonomiczne wywołały serię głęboko powiązanych ze sobą globalnych zagrożeń - czytamy w raporcie Światowego Forum Ekonomicznego "Global Risks Report 2023". Zagrożenia dotyczą dostaw energii i żywności, które prawdopodobnie utrzymają się przez najbliższe dwa lata, grozi nam duży wzrost kosztów życia i obsługi zadłużenia. Jednocześnie kryzysy te niosą ze sobą ryzyko osłabienia wysiłków zmierzających do rozwiązania problemów związanych z zagrożeniami długoterminowymi, zwłaszcza związanych ze zmianami klimatycznymi, różnorodnością biologiczną i inwestycjami w kapitał ludzki - piszą autorzy raportu.

Czas na podjęcie działań w odniesieniu do najpoważniejszych długoterminowych zagrożeń szybko się kończy i konieczne jest podjęcie wspólnych, zbiorowych działań, zanim ryzyko osiągnie punkt krytyczny - czytamy w raporcie.

Raport, przygotowany we współpracy z Marsh McLennan ( https://en.wikipedia.org/wiki/Marsh_McLennan) i Zurich Insurance Group, opiera się na opiniach ponad 1200 globalnych ekspertów ds. ryzyka, decydentów i liderów branży - czytamy w informacji prasowej WEF. W trzech przedziałach czasowych przedstawia on obraz globalnego krajobrazu ryzyka, który jest zarówno nowy, jak i niezwykle znajomy, ponieważ świat stoi w obliczu wielu istniejących wcześniej zagrożeń, które wcześniej wydawały się ustępować.

Obecnie światowa pandemia i wojna w Europie sprawiły, że na pierwszy plan wysuwają się kryzysy energetyczne, inflacyjne, żywnościowe i bezpieczeństwa. W ten sposób powstają kolejne zagrożenia, które zdominują najbliższe dwa lata: ryzyko recesji, rosnące problemy z zadłużeniem, utrzymujący się kryzys kosztów utrzymania, polaryzacja społeczeństw spowodowana dezinformacją i błędnymi informacjami, wstrzymanie szybkich działań na rzecz klimatu oraz geoekonomiczne wojny o sumie zerowej.

Jeśli świat nie zacznie skuteczniej współpracować w zakresie łagodzenia skutków zmian klimatu i adaptacji do nich, w ciągu najbliższych 10 lat doprowadzi to do dalszego globalnego ocieplenia i załamania ekologicznego. Niepowodzenie w łagodzeniu zmian klimatu i przystosowaniu się do nich, klęski żywiołowe, utrata różnorodności biologicznej i degradacja środowiska stanowią pięć z dziesięciu największych zagrożeń - przy czym utrata różnorodności biologicznej jest postrzegana jako jedno z najszybciej pogarszających się zagrożeń globalnych w ciągu najbliższej dekady. Równolegle, napędzane kryzysami przywództwo i rywalizacja geopolityczna mogą wywołać społeczny niepokój na niespotykanym dotąd poziomie, ponieważ znikają inwestycje w zdrowie, edukację i rozwój gospodarczy, co jeszcze bardziej osłabia spójność społeczną. Wreszcie, rosnąca rywalizacja grozi nie tylko rosnącym uzbrojeniem geo-ekonomicznym, ale także remilitaryzacją, zwłaszcza poprzez nowe technologie i nieuczciwe podmioty.

Często wymienianym czynnikiem ryzyka przez prelegentów są zmiany klimatu. Wszystkie czynniki ryzyka będą poważnym wyzwaniem dla liderów w poszczególnych krajach. Rozwój produkcji szczepionek i dystrybucja ich w świecie będzie także wyzwaniem - informują autorzy raportu. Cały raport jest dostępny pod linkiem https://www.weforum.org/reports/global-risks-report-2023/

W części konferencji poświęconej pytaniom od dziennikarzy ciekawe pytanie zadała dziennikarka z Finlandii: jak rodzaj przywództwa politycznego jest optymalny dla pokonania czynników ryzyka?. Podejście krótko- i długoterminowe do problemów jest optymalne zdaniem jednego z prelegentów konferencji prasowej.

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

Recepta refundowana - rozdział 3: Jak zwalczać wirusa świądu - 23?

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: wtorek, 10.01.2023, 16:16
Odsłony: 3725

Poprzedni odcinek: https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2194-recepta-refundowana-rozdzial-2-nowy-wirus-na-zamowienie

Krystyna Knypl

Szalejąca pandemia wirusa świądu - 23 powodowała, że poszukiwano różnych metod ograniczenia częstości kontaktu dłoni z okolicami intymnymi. Brano także pod uwagę, że wirus może przenosić się przez inne zakażone powierzchnie jak na przykład deskę klozetową.

Promowano nowy sposób oddawania moczu między innymi poprzez technikę Urinoir polegającą na zastosowaniu pisuarów do których kobiety oddawały mocz wzorując się na mężczyznach.

aa

Wejście do kabiny dla kobiet z pisuarem typu Urinoir

Źródło ilustracji:https://en.wikipedia.org/wiki/Panties

Testowano też, który kształt majtek przynosi największą ulgę w łagodzeniu dolegliwości świądowych. Konieczność wielokrotnej zmiany majtek w ciągu doby generowała koszty.  W nowej rzeczywistości był to produkt sanitarny, wystąpiono z pomysłem, aby wprowadzić refundację w ramach ubezpieczenia społecznego. Na wniosku refundacyjnym lekarze musieli oznaczyć zalecony stopień chłonności oraz kształt. Najbardziej zakrywające majtki były dla ciężkich przypadków, a te bardziej oszczędne dla przypadków lżejszych.

Wirus świądu - 23 namnażał się z szybkością do tej pory nie znanej badaczom. Każdego dnia przybywało zakażonych i w tej sytuacji wydanie odpowiednich zaleceń zwalczania zarazy było najpilniejszą potrzebą chwili. 

Dr nauk niemedycznych Adaś Prankster (*) zarządzający ministerstwem zdrowia, szczęścia i pomyślności zwołał posiedzenie Krajowej Rady Ekspertów i Autorytetów Typowanych Ujednoliconą  Racją (KREATURA) w pilnym trybie aby ustalić wytyczne niefarmakologiczne dla wszystkich obywateli. Po burzliwej dyskusji (nie nie na temat treści wytycznych, lecz o wysokość honorarium za zredagowanie zaleceń) ustalono:

1. obowiązek noszenia przez  całą dobę rękawiczek ochronnych, znormalizowanych wg europejskiej normy PN-EN 420+A1:2010. Producentom rękawic zalecano badania odporności na przepuszczanie według normy PN-EN374-3:2005.

2. zakaz witania się przez podawanie dłoni pod karą  14 dniowej izolacji domowej, połączonej z codziennym obowiązkowym pobieranie przez policję sanitarną wymazu z dolnego odcinka przewodu pokarmowego wystawionego przez okno do wglądu policji

3. obowiązek natychmiastowego wpuszczania do domu policji, która sprawdzała zarejestrowanych zakażonych w jakim zakresie stosują się oni do zaleceń rady ekspertów

Obywatele mieli wiele wątpliwości odnośnie noszenia rękawiczek - czy musimy nosić zawsze, wszędzie, przez całą dobę dopytywali się wzajemnie. Podczas seksu też??? No nie, a jak ktoś ma uczulenie na gumę to co? A jak rękawiczka pęknie to czy ona chroni czy jest wpadka przez wirusa z pośladka ;) - żartowali uczestnicy różnych internetowych grup dyskusyjnych. A co z biżuterią? Na rękawiczkę czy na palce pod rękawiczkę? A pieszczoty to też trzeba wykonywać dłonią ubraną w gumową rękawiczkę? Czy to będą jeszcze pieszczoty czy raczej wizyta u ginekologa / urologa amatora? - pytały grupy dyskusyjne..

Oczywiście KREATURA była zbyt zajęta budowaniem podstaw naukowych diagnozowania oraz leczenia pandemii, choroby świądowej, żeby odpowiadać na takie niewygodne pytania.

Ciężar edukacji prozdrowotnej spadł więc na dziennikarzy medycznych. Matylda prowadziła rubrykę "Listy od Czytelników" w dwutygodniku "Zdrowie dla Ciebie", która była wprost zasypywana mailami oraz listami na służbowego maila. Pewnego dnia nadszedł do redakcji intrygujący list.

Pisała Malwina Prawdziwa, że wprawdzie złapała wirusa świądowego, ale po zmianie majtek z jedwabnych z koronkami na zwykle bawełniane gacie, wszystkie dolegliwości ustąpiły w ciągu trzech dni. Czy to możliwe, że bawełniane majtki mają działanie przeciwwirusowe? Matylda przejrzała piśmiennictwo naukowe na Pub Med, ale niestety nie było jeszcze żadnych badań na ten temat.

Odpowiedziała więc Czytelniczce dyplomatycznie: póki co nie ma badań naukowych na temat przeciwwirusowego działania bawełnianych majtek, ale skoro obserwuje Pani korzystny ich wpływ, to myślę, że można kontynuować tę metodę zwalczania wirusa. Nakład pisma 400 000 egzemplarzy miesięcznie spowodował, że Czytelniczki pobiegły do najbliższych sklepów odzieżowych i wykupiły wszystkie bawełniane majtki jakie były na rynku odzieżowym. Wkrótce potem w raportach zachorowań odnotowano spadek liczby zakażonych.

Dr Adam Prankster postanowił wykorzystać motyw wchłaniania wirusa przez miękką bawełnianą powierzchnię majtek zamówił u znajomego biznesmena z branży sportów zimowych, cały Dreamliner bawełnianych chusteczek do higieny okolic intymnych. Gdy samolot wylądował na krajowym lotnisku, rozpakowano kontenery, nastąpiła mega konsternacja wszystkich obecnych przy odbiorze przesyłki. W opakowaniach były wprawdzie produkty o wymiarach chusteczek, ale wyprodukowano je z papieru ściernego. Po pierwszym szoku postanowiono jakość upchnąć ten towar z pomocą KREATURY.

Eksperci z Krajowej Rady Ekspertów i Autorytetów Typowanych Ujednoliconą  Racją  (KREATURA) rozpoczęli promocję chusteczek do okolic intymnych z papieru ściernego informując, że zawarty w nich korund ma podwójnie korzystne właściwości zwalczania wirusa świądowego - 23. Według przekazu ekspertów chusteczki miały działać przeciwwirusowo oraz mechanicznie ścierać wirusy z okolic intymnych. Występujące zaczerwienienie okolic intymnych po zastosowaniu chusteczek z papieru ściernego interpretowano jako  korzystne przekrwienie, dzięki któremu dopływało do skóry więcej krwi, a z nią przeciwciał własnych wytworzonych drogą naturalną przez organizm osoby chorej.

Nie wszyscy lekarze dawali wiarę tym wytłumaczeniom. Gromadzili się na forach internetowych i podawali w wątpliwość korzystne działanie chusteczek z papieru ściernego. Takie głosy godziły w wizerunek nie tylko ministra dr nauk niemedycznych Adama Prankstera, ale całego przedsięwzięcia. Gdy antychusteczkowcy zaczęli podpisywać listy, petycje i inne formy społecznego protestu coś w tym zrobić. Przewodniczący Centralnej Izby Profesjonalistów Medycznych (CIPM) dr  Wergilusz Polip zarządził rozwiązanie sprawy na drodze sądowej.

Podczas narady w Najwyższej Izbie Kontroli Umysłów i Zmysłów (NIKUZ) zdecydowano, że winnymi będą lekarze, którzy nie zostali obdarzeni przez Ducha Świętego łaską wiary w skuteczność produktu biznesowego "Chusteczki z innej beczki".

Duch Święty, z którego werdyktami nikt nie śmiał dyskutować ani poddawać ich w wątpliwość, chyba nie wiedział, co robi, pozbawiając tych lekarzy daru wiary w produkt biznesowy „Chusteczki z innej beczki”. Nikomu nie przeszkadzał powszechny brak u ludzi takich łask Ducha Świętego jak miłość, dobroć, cierpliwość, uprzejmość oraz wspaniałomyślność. Działo się tak, ponieważ skądinąd brak tych łask w społeczeństwie nikomu z przedstawicieli wielkiego biznesu żadnych interesów nie psuł.


Natomiast niewiara w produkt biznesowy „Chusteczki z innej beczki” psuła nie tylko interesy, ale też misternie tkany wizerunek  dobroczyńców ludzkości na skalę globalną jakich świat do tej pory nie widział. Bezwzględnie konieczne więc było surowe skarcenie tych nieroztropnych posiadaczy Prawa Do Realizowania Daru Powołania do Medycyny!

Pierwszą rozprawę karcącą kilku niewiernych lekarzy zaplanowano w samo południe środy popielcowej w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli Umysłów i Zmysłów (NIKUZ) w Departamencie ds. Lekarzy, w Wydziale Kar i Chłost. Procedura rozprawy przewidywała publiczne przyznanie się oskarżonych do winy, obietnicę poprawy oraz posypanie oskarżonym głowy popiołem przez mistrza ceremonii wraz z wygłoszeniem formuły „Nawracajcie się i wierzcie w „Chusteczki z innej beczki”.

Na eleganckich zegarkach sędziów Najwyższej Izby Kontroli Umysłów i Zmysłów wybiła godzina dwunasta. W okolicy rozbrzmiewały dźwięki dzwonów dobiegające z najbliższego kościoła, do którego sędziowie chadzali w celu duchowego wzmocnienia. Sędzia przewodniczący Euzebiusz Pimpel, doktor habilitowany nauk wszelakich i nie byle jakich, wkroczył dostojnym krokiem na salę rozpraw ostatecznych. Za nim kroczyło 12 pozostałych sędziów reprezentujących różne dyscypliny kliniczne, z wyjątkiem chorób zakaźnych.

Sędzia Pimpel rzucił okiem na lewą stronę sali rozpraw, gdzie siedzieli oskarżeni o myślozbrodnię niewiary w produkt biznesowy „Chusteczki z innej beczki”, byli w komplecie. Siedemnastu hańbiących doskonały wizerunek korporacji lekarskiej na znak powitania pochyliło głowy przed ich doskonałościami sędziami.

Następnie Euzebiusz spojrzał na prawo, gdzie przewidziano miejsce dla Sekcji Młodych Hunwejbinów Medycyny. Mieli oni za zadanie gorącymi oklaskami nagradzać wystąpienie sędziego Pimpela. Spojrzał i o mało co nie dostał napadu migotanie przedsionków. Zamiast młodych hunwejbinów medycyny na ławach siedzieli jacyś starcy! Co więcej, wyglądali na tak starych, że już niczym nie można było ich wystraszyć, ukarać odebraniem PWZ ani pognębić.

– Panie dyrektorze administracyjny! – zawołał władczym tonem do urzędnika odpowiedzialnego za organizację posiedzenia sądu.

– Tak, wasza eminencjo... – wyszeptał drżącymi wargami urzędnik. Gwałtowna suchość ogarniała wszystkie zakamarki jego jamy ustnej z niezwykłą szybkością.

– Czy to sekcja Młodych Hunwejbinów Medycyny tak się postarzała od ostatniej rozprawy, że na ich miejscu widzę samych starców??? – wysyczał sędzia Pimpel.

– Wasza eminencjo, oni twierdzą, że są młodzi... – resztkami sił odpowiedział urzędnik i rozejrzał się za wodą, którą rozstawiono na poszczególnych stołach przed rozprawą. To co zobaczył prawie ścięło go z nóg i tylko cudem nie runął na podłogę, podtrzymując się najbliższego stołu! Wszyscy starcy popijali wodę zabraną ze stołu prezydialnego! To nie była zwykła woda, lecz Rewelacyjny Płyn Nawadniający przygotowany przez pracowników NIKUZ z najwyższą starannością, zakwalifikowany do postawienia na stół prezydialny przez samego głównego inspektora sanitarnego Pandemlandii, profesora Marka Tintasa. Zgodnie z profesorską recepturą płyn był wzmocniony kostkami lodu mającymi powszechnie znane działanie przeciwwirusowe, które profesor odkrył podczas swych badań naukowych. To był płyn przeznaczony tylko dla wybranych, a tymczasem pili go, nic sobie z tego nie robiąc, jacyś dziwni starcy, którzy twierdzili, że są Młodymi Hunwejbinami Medycyny.

– Wody... – jęknął dyrektor administracyjny do starców. – Wody, choć jedną kropelkę – wyszeptał resztkami sił. Wszyscy starcy patrzyli na niego chłodnym wzrokiem, co więcej, żaden, nawet najmniejszy mięsień mimiczny ich twarzy nie wyrażał jakiegokolwiek uczucia. Demonstrowali zero współczucia wobec spragnionego urzędnika okrutnie zaatakowanego przez los. Mijały kolejne sekundy pełne narastającego pragnienia, nieznośnej suchości śluzówek jamy ustnej i niepokoju o wysokość premii, a może i dalsze losy na stanowisku dyrektora placówki. Niespodziewanie jeden ze starców zaintonował na znaną melodię:

Bracia, siostry, wody dajcie!
Sądom wszystko wypijajcie!

Powiało obrazą majestatu sądu, gdy bezczelni starcy nieoczekiwanie zaśpiewali na zupełnie inną, buntowniczą nutę:

A kto nie wypije,
Tego we dwa kije!

Wszystko toczyło się dalej niczym w najkoszmarniejszym śnie... Któryś z sędziów krzyknął:

– Zawołać policję! To jest obraza majestatu sądu! To jest obraza wysokiego urzędu!

Nie minęło dziesięć minut, gdy do sali rozpraw wkroczyły dwa zastępy policjantów z pałkami teleskopowymi, długimi niczym kije bejsbolowe i pobrzękując kajdankami ruszyli w kierunku starców. Sędziowie nie czekając na dalszy bieg wydarzeń złapali się za falbanki swoich służbowych sukienek i wykrzykując: – Przerwa w obradach! Przerwa w obradach! – w popłochu wybiegli z sali posiedzeń.

Dostojność rozprawy została bezpowrotnie zniszczona. Sędzia Pimpel był niepocieszony. Nie tak to wszystko sobie wyobrażał i planował od kilku tygodni. Gdy ochłonął w swoim gabinecie, wezwał służby prasowe i podyktował komunikat dla mediów:

Dziś w siedzibie Najwyższej Izby Kontroli Umysłów i Zmysłów odbyło się posiedzenie sądu, podczas którego rozpoznano sprawę przeciwko osobom pozbawionym wiary w nieskończenie wspaniałe efekty produktu „Chusteczki z innej beczki”. Oskarżeni osobnicy rozsiewali pośród swoich pacjentów oraz przez media społecznościowe fałszywe informacje, że chusteczki nie tylko nie działają tak jak się oczekuje, ale w dodatku są nieprzebadane. Nasi eksperci sponsorowani są przekonani, że „Chusteczki z innej beczki” działają i oni widzą ten dobroczynny efekt, zwłaszcza gdy spoglądają na swoje konta bankowe.

Jako wyznawcy Medycyny Opartej na Faktach uważamy, że dalsza dyskusja na temat braku skuteczności produktu „Chusteczki z innej beczki” jest bezprzedmiotowa. Jak eksperci tak mówią, znaczy tak jest, a jak nie jest, to nie ma to najmniejszego znaczenia. Nie będziemy dyskutować z nikim, bo my wiemy lepiej od wszystkich, co się w życiu opłaca, bo taka jest nasza praca. A jak się komuś w głowie przewraca, to niech uważa, bo to może się dla niego skończyć bardzo przykro, o czym lojalnie uprzedzamy wszystkich posiadaczy Prawa Do Realizowania Daru Powołania do Medycyny.

Niestety niewiara w skuteczność produktu biznesowego "Chusteczki z innej beczki" narastała z dnia na dzień. Szefostwo Najwyższej Izby Kontroli Umysłów i Zmysłów zdecydowało się na spektakularną decyzję zawieszenia lub pozbawienia Prawa Do Realizowania Daru Powołania do  Medycyny kilkorgu niepokornym jego posiadaczom. Niestety nie wzięli pod uwagą faktu, że karma wraca bowiem taka jest jej praca. Sejm Pandemlandzkiej Republiki Ludowej (PRL) powołał zespół parlamentarny do oceny prac Najwyższej Izby Kontroli Umysłów i Zmysłów (NIKUZ). Pierwsza rozprawa odebrała mowę wszystkim sędziom NIKUZ. Ktoś śmiał poddawać w wątpliwość ich kompetencje oraz intencje! To jest sprawa natury politycznej! - oznajmili w komunikatach dla mediów. Tylko my mamy rację i wdrożymy na drodze sądowej naszą zawodową demokrację! Wiemy, że w polityce obowiązuje zasada "to nie moja ręka". Powiemy więcej - my nie mamy rąk! Skoro nie mamy rąk to nie możemy nikomu niczego ukraść, a w szczególności wizerunku w przestrzeni publicznej!

Tymczasem dr Adam Prankster czytał codzienną prasówkę i oczom nie wierzył. Jak to spadła liczba zakażeń? Dlaczego tylko u kobiet? My mamy inny plan! Liczba zakażeń spadnie gdy wprowadzimy nowe, specjalnie dedykowane wirusowi świądowemu -23 przeciwciało monoklonalne świądotumab. Co to za granda? Na produkcją przeciwciała monoklonalnego intensywnie pracowała firma Geyzer kierowana przez Huberto Bamboulę.

Źródło:https://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitalizm#/media/Plik:Anti-capitalism_color.jpg

Rozpoczęto produkcję przeciwciał monoklonalnych mysich, chimerycznych, humanizowanych oraz ludzkich. Poszczególne rodzaje przeciwciał były przewidziane dla rożnych grup społecznych. Dla najniżej stojących na drabinie społecznej przewidziano najtańszy w produkcji świądotumab mysi, klasy średnie dostały przydział na  świądotumab chimeryczny, a przedstawiciele najwyższej władzy  świądotumab ludzki.

Posiadacze prawa wykonywania zawodu lekarza mieli pewne wątpliwości, ale po dyskusjach uznali, że już od dawna to nie oni decydują jaki lek dostają ich pacjenci, więc zrezygnowali z zgłaszania swoich wątpliwości. Medycynę zamieniono w biznes medyczny, który rządził się zupełnie innymi prawami. Hymnem biznesmenów medycznych była melodia

  https://www.youtube.com/watch?v=qwJPBdBkPng

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

Komunikat:

Wszelkie podobieństwa do znanych czytelnikom osób, miejsc i faktów nie są przypadkowe, lecz zamierzone przez autorkę. Jednakże nie bierze ona odpowiedzialności za skojarzenia.
Czytelnicy, którzy niczego nie
kojarzą są w błędzie. Czytelnicy, którzy cokolwiek kojarzą też mogą błądzić.

Każdy czytelnik ma prawo myśleć co mu się podoba, ponieważ myśl ludzka jest wolna i zawsze taka będzie.

Redakcja GdL

 Następny rozdział https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2197-recepta-refundowana-rozdzial-4-powstaly-nowe-leki-przeciwko-wirusowi-swiadu-23

 

 

 

Recepta refundowana - rozdział 2: Nowy wirus na zamówienie

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: niedziela, 08.01.2023, 23:36
Odsłony: 3644

Poprzedni odcinek:

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2193-recepta-refundowana-rozdzial-1-eksperci-spodziewaja-sie-niespodziewanego

Krystyna Knypl

Wirusy, odkąd istniały, zawsze potrafiły przechytrzyć ludzi. Atakowały znienacka, w sposób niewidoczny i podstępny, szybko ścinając z nóg człowieka upatrzonego na swoją ofiarę. Nic sobie nie robiły z tego, że ktoś jest Bogatym Biznesmenem, Bardzo Ważnym Politykiem, Bardzo Znanym Prawnikiem, a nawet Bardzo Znanym Dziennikarzem. Nie odczuwały ani odrobiny lęku przed stanowiskiem swojej ofiary, stanem jej konta bankowego, zasięgiem wpływów ani koneksjami krajowymi i zagranicznymi. Kompletnie ignorowały fakt posiadania dostępu swoich ofiar do mediów, mikrofonów i studiów telewizyjnych. Były niewrażliwe na wpisy na mediach społecznościowych, najbardziej wściekły hejt i co najstraszniejsze – na najgroźniej zredagowane paragrafy, ustawy i rozporządzenia.

Bezpardonowo wskakiwały na śluzówki dróg oddechowych albo co gorsza  dróg moczowo-płciowych, a nawet o zgrozo! przewodu pokarmowego kobiet i mężczyzn,  przyczepiały się do wybranego receptora, podstępnie przenikały błony komórkowe i wdzierały się z impetem do wnętrza komórek swojej ofiary.

Rozhulane wirusy namnażały się szybciej niż króliki w Australii, hasając po całym organizmie zaatakowanych, pozbawiając ofiary możliwości poruszania się, siedzenia w szkole lub pracy a z czasem w niektórych przypadkach także oddychania.

Bezczelność wirusów nie znała granic – i nie jest to licentia poetica! Te zlepki aminokwasów, bo nawet nie białek!, bezczelnie przemieszczały się z kraju do kraju, z kontynentu na kontynent, z jednego sezonu na drugi sezon, co więcej – korzystały na gapę z samolotów, pociągów, autobusów i statków. Wirusy były niczym ośmiornica...

Ośmiornica wirusowa

Chce byś zawsze była zdrowa,

Piękna, mądra i bogata,

Żyła też przez długie lata.

Musi wciąż Cię nadzorować

Szczepić, mazać i pilnować

Objąć czule Cię mackami

Abyś zawsze była z nami!

John Brainwasher znając te cechy wirusów polecił starannie zdezynfekować prywatny odrzutowiec, którym udał się do Centrali Produkcji Wirusów na Zamówienie, aby zamówić nowy model biznesowy wirusa. Zamówienie Johna Brainwahera zlecono do realizacji w firmie Virus Manufacturing Factory w miejscowości Tam-Ten-Vir. Zleceniobiorcy  skuszeni wysokim honorarium zaproponowanym przez Johna wyprodukowali zamówionego wirusa w ciągu 3 tygodni.

Itchwirus - 23, czyli wirus świądu - 23, pierwotna forma Alfa

Uroczyste przekazanie pierwszej partii wirusów odbyło się w hotelu The Golden Age, gdzie producenci patogenów na zamówienie podejmowali ważnych gości. Realizatorem  pomysłu eleganckiego podejmowania gości z branży biznesu wirusowego  była  firma Geyzer, którego prezesem był energiczny  biznesmen Huberto Bamboula, znany z sukcesów biznesowych oraz niespotykanej determinacji w dążeniu do wytyczonych celów finansowych.

Hotel The Golden Age

Uroczyste przekazanie pierwszego miliona gotowych do inwazji Itchwirusów-23 zorganizowano w hotelu The Golden Age w Atenach, bowiem Huberto był z pochodzenia Grekiem. Brano tez pod uwagę, że  każde zamówienie nowego wirusa było początkiem do złotego wieku dla Virus Manufacturing Factory, choć wiadomo było, że gdy przeminie wiek złoty to jest potem strasznie dużo różnorakiej roboty, a czasem nawet kłopoty. No, ale kto by się przejmował przyszłością, skoro teraźniejszość była tak podniecająca?

Nowy wirus został nazwany Itchvirus-23 (od angielskiego słowa itch czyli świąd). Choroba objawiała się w pierwszych dniach powtarzalnymi ukłuciami powodowanymi przez kolce wirusa, które były  zbudowane z dotychczas nieznanych białek. Niestety zarówno producenci, jak i zamawiający nie przewidzieli ani też nie uwzględnili w produkcji faktu, że wirus przenosił się nie tylko z człowieka na drugiego człowieka, ale też wędrował w obrębie zakażonego organizmu zmieniając swoją lokalizację i powodując świąd w nowych okolicach ciała człowieka.

W produkcji wirusa nie przewidziano niestety, że ludzie nie tylko podawali dłonie innym osobom na początku i końcu spotkania, ale także dotykali różnych części własnego ciała. O ile wszyscy byli od dzieciństwa nauczeni aby nie dotykać twarzy, to nie dało się egzystować bez kilkakrotnego w ciągu doby dotknięcia okolic intymnych, w związku z wykonywaniem  czynności fizjologicznych. Przemieszczony przy okazji wykonywania wspomnianych czynności wirus do nowej lokalizacji doznawał mutacji i z niewiniątka zamieniał się w okrutną hydrę, która swoimi lepkimi mackami przyczepiała się z niezwykłą siłą do ciała zaatakowanego nieszczęśnika.

 Itchwirus-23, czyli wirus świądu - 23, mutacja Beta

Wirus wykorzystał chytrze fakt, że ludzie myli ręce opuszczając WC, a nie myli przed dotknięciem okolic intymnych. O tym aspekcie nie pomyśleli również projektanci nowego patogenu.

Już po kilku dniach od wypuszczenia wirusa w przestrzeń publiczną zauważono, że pierwsze objawy dotyczyły głównie przedniej okolicy intymnej, z tej prostej przyczyny, że częstość dotykania w ciągu doby tej okolicy była większa niż okolicy tylnej. Początkowo interpretowano te dolegliwości jako objawy dyzuryczne, ale gdy świąd przeniósł się na tylną okolicę intymną to - jak mówi znane powiedzenie - skończył się żart, zaczęły się schody.

Z uwagi na powszechne, codzienne shake-handy między ludźmi oraz dotykanie okolic intymnych podczas czynności fizjologicznych, tempo przenoszenia się wirusa było niezwykle szybkie. Wirus atakował głownie sfery biznesowe, finansowe oraz polityczne mające shake-hand w swych zwyczajach częściej niż rolnicy, ogrodnicy lub kucharki.

Zakażeni  osobnicy z powodu uciążliwości objawów musieli  przebywać w domach. Władze Pandemlandzkiej Republiki Ludowej (PRL) znalazły się w nie lada kłopocie. Jak leczyć? Jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się wirusa? To były dylematy trudne do rozwiązania.

Podstawowym jednak wyzwaniem było naukowe potwierdzenie wirusowej przyczyny dolegliwości zlokalizowanych w okolicach intymnych. Krajowa Rada Ekspertów i Autorytetów Typowanych Ujednoliconą  Racją  (KREATURA)  zaproponowała wymaz z końcowego odcinka przewodu pokarmowego pobrany za pomocą specjalnego drewnianego patyka owiniętego na końcu watą, który należało wprowadzić na głębokość 15 cm od punktu końcowego przewodu pokarmowego. Pacjenci narzekali na ból przy pobieraniu wymazu, ale w końcu nie miało to większego znaczenia dla wielkiej idei precyzyjnego diagnozowania nowej, groźnej choorby. Problemem było to, że podczas bólu spowodowanego gmeraniem w odbytnicy, pacjenci zaciskali pośladki i ruszali nimi na boki co powodowało, że końcówka drewnianego patyka wymazowego dość często odłamywała się i pozostawała w dolnym odcinku przewodu pokarmowego jako niebezpieczne ciało obce. Co robić? Jak zaradzić temu powikłaniu  i nie zniechęcić  pacjentów do zgłaszania się na badanie w kierunku nowej infekcji wirusowej?- debatowano na kolejnych posiedzeniach Krajowej Rady Ekspertów i Autorytetów Typowanych Ujednoliconą  Racją  (KREATURA).

Przepisy o przymusowym wykonywaniu wymazu przed podróżą lub  zezwoleniem na wykonywanie pracy siedzącej  w siedzibie instytucji nie rozwiązywało problemu. Potrzebna była jakaś prozdrowotna zachęta o wymowie profilaktycznej. Zdecydowano się utworzyć Pakietową Usługę Profilaktyczno-Analną (PUPA). Usługa była oferowana świadczeniobiorcom, u których nastąpiło  odłamanie końcowego fragmentu patyka, polegała ona na jednoczesnym wykonaniu  rektoskopii  wraz z gastroskopią w znieczuleniu ogólnym. W opisie oferty podkreślono, że znane powiedzenie iż nie ma nic złego co by na dobre się nie zdało ma naukowe podstawy bowiem złamanie patyka wymazowego i badania z nim związane pozwalają na wczesne wykrywanie nowotworów przewodu pokarmowego.

Dziennikarze na tropie wirusa

Nowa sytuacja epidemiologiczna budziła powszechne zainteresowanie zarówno mediów jak i mieszkańców Pandemlandzkiej Republiki Ludowej (PRL). Zrozumiałym więc było, że ekipy dziennikarzy udawały się do siedziby władzy ustawodawczej w celu zdobycia informacji z pierwszej ręki na temat co wybrańcy narodu zamierzają zrobić z tą niezwykle skomplikowaną sytuacją medyczną.

Niestety nie było łatwo zdobyć chętnego i dobrze poinformowanego rozmówcę. Dziennikarze ustawiali się w segmencie prasowym Sejmu ze swoimi kamerami i cierpliwie oczekiwali na kogoś chętnego do udzielenia wywiadu.

Matylda, otrzymująca w przeszłości akredytacje sejmowe, zaintrygowana przebiegiem wydarzeń także wybrała się do gmachu parlamentu.

Pobrała przepustkę, okazała ją strażnikowi przy wejściu na teren Sejmu, minęła zastanawiająco pusty dziedziniec otaczający poszczególne budynki i weszła do gmachu głównego.

Gmach główny każdego roboczego dnia tętniący życiem, dziś świecił pustkami. Przez hol na parterze przemykały tylko pojedyncze osoby z personelu sejmowego. Korzystając z okazji, że wnętrze gmachu głównego jest puste, Matylda rozejrzała się dookoła. Wzrok jej zatrzymał się na wężowatych  poręczach zdobiących schody gmachu głównego. Wcześniej nie zauważyła tego elementu wystroju.

Przez chwilę zastanowiła się dlaczego twórcy, którymi byli XIX wieczni brązownicy Grzegorz i Feliks Łopieńscy  wybrali ten właśnie motyw do ozdoby sejmowych schodów, a nie jakiś inny, mniej tajemniczy element. Schody zdobił wąż Hipokratesa zwany po łacinie Zamenis longissimus co tłumaczymy na język polski jako najdłuższy wąż.

Dlaczego wąż Hipokratesa, a nie jakiś innym motyw, i do tego taki długi? . Gdyby był to budynek wydziału lekarskiego, to było by jasne, ale sejmu? - zastanawiała się Matylda.

Wąż ciągnął się przez całą długość schodów prowadzących z pierwszego piętra na parter.

Ciekawe gdzie on popełźnie on dalej? - rozmyślała Matylda. No dobra, zostawiam węża na razie w spokoju, trzeba poszukać jakiegoś źródła informacji.

 Zajrzała do głównej sali obrad i ku jej niezwykłemu zaskoczeniu była ona pusta, a jedyną osobą w niej był w niej przewodniczący sesji prowadzący obrady.

- A gdzie jest reszta posłów? - zapytała Matylda jednego z dziennikarzy stojącego obok drzwi..

- Obrady są on line. Dużo osób złapało jakiegoś wirusa i nie mogą siedzieć - odpowiedział kolega.

- Co złapali? Wirusa? I dlaczego nie mogą siedzieć na obradach? - dopytywała zdziwiona  Matylda. Czego to ludzie nie wymyślą aby z on site przenieść się w domowe pielesze i pracować on line! Najwyraźniej koncepcja metaversum zaczyna przyjmować realne kształty. Ciekawe czy choroby też będą wirtualne czy nadal realne? - pomyślała zaintrygowana nieznanymi do tej pory faktami.

Sprawa była na tyle pilna, że minister zdrowia zwołał w trybie pilnym posiedzenie Krajowej Rady Ekspertów i Autorytetów Typowanych Ujednoliconą  Racją  (KREATURA) aby opracować  wytyczne postępowania dla wszystkich obywateli. Ustalono, że najważniejsze będzie wydanie instrukcji mycia rąk. Wytyczne ujęto w formie wierszowanej aby była łatwiejsza do zapamiętania.

Naukowe wytyczne mycia rąk, by uniknąć strasznych mąk

Zaraz szybko umyj ręce,

nie tkwij w ciągłej, strasznej męce,

Mycie rąk zaś wszystko zmienia

w kwestii stanu zakażenia.

Rząd nas wszystkim już panuje,

mycie rąk wciąż nadzoruje,

Narodowa to jest drama

gdy publiczność myje sama,

Ręce, palce i nadgarstki,

w sposób zwykły, geszefciarski.

Dziś potrzebne są wytyczne,

aby umyć palce liczne.

Nie pieść kciukiem dozownika,

z tego dużo zła wyniki!

A ministru w swej podzięce, krzyknij:

Ja cię kręcę!

Minister oraz rada ekspertów i autorytetów postanowili zwoływać codzienne konferencje prasowe podczas których podawano o ile wzrosło zużycie wody oraz mydła.

Krystyna Knypl

Komunikat:

Wszelkie podobieństwa do znanych czytelnikom osób, miejsc i faktów nie są przypadkowe, lecz zamierzone przez autorkę. Jednakże nie bierze ona odpowiedzialności za skojarzenia.
Czytelnicy, którzy niczego nie
kojarzą są w błędzie. Czytelnicy, którzy cokolwiek kojarzą też mogą błądzić.

Każdy czytelnik ma prawo myśleć co mu się podoba, ponieważ myśl ludzka jest wolna i zawsze taka będzie.

Redakcja GdL

Następny odcinek https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2195-recepta-refundowana-rozdzial-3-jak-zwalczac-wirusa-swiadu-23

GdL 1/2023.

 

Powieść "Recepta refundowana" - rozdział 1: Eksperci spodziewają się niespodziewanego

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: niedziela, 08.01.2023, 15:16
Odsłony: 4145

Poprzedni odcinek https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/1668-zycie-w-pandemlandii-powiesc-sf-ze-sfer-medycznych-odcinek-4

Krystyna Knypl

Pandemia  będąca złotym okresem dla wielu grup biznesowych w krainie zwanej Wirtualandią, nieśpiesznym krokiem odchodziła w siną dal, niczym słynny kochaś z przeboju sprzed lat.

 https://www.youtube.com/watch?v=HaOZXqQLW0Q

Co będzie dalej? Na czym będziemy zarabiać? Kogo wynajmiemy do roli ekspertów niezbędnych do generowania kolejnych fal paniki? Jak zapewnimy refundację produktów medycznych, które wprowadzimy na rynek pod hasłem ochrony przed infekcją? Takie oraz wiele innych  niepokojących uczuć gnębiło różne grupy biznesowe działające na globalnym rynku medycznym.

Przecież nie może być tak, że przestaniemy zarabiać miliony i zostaniemy prolami żyjącymi z jednej pensji na poziomie średniej krajowej!

Uczucie postpandemicznego strachu przenosiło się z jednej grupy biznesowej na drugą, powracało ze zdwojoną siłą i zdawało się, że nigdy nie przeminie.

Z silnymi uczuciami już tak w życiu jest, że przyczepiają  się do człowieka niczym butapren i nie ma dobrego sposobu aby się od nich uwolnić. Nie ważne było czy ów butapren uczuciowy dotyczył relacji międzyludzkich, stanowisk, poglądów czy zarobkowania. 

W dobie pandemii szalejącej nie tylko w ludzkich organizmach, ale i w  mediach społecznościowych, pojawiło się jeszcze jedno uzależnienie - nazwijmy ją "ekspertoza przewlekła" po łacinie expertosis chronicus, numer w ICD będzie nadany w nieodległej przyszłości.

Głównym objawem tego schorzenia była potrzeba bycia nieomylnym ekspertem o krajowym zasięgu, który ma zawsze racje. Każdy kraj miał swoich ekspertów komentujących na bieżąco zarządzenia rządów, ministerstw oraz placówek administracji zdrowia publicznego. Wpływy ekspertów miały zasięg regionalny, nie można było koledze z branży wchodzić na jego poletko wpływów.

Uzależnienie od bycia nieomylnym ekspertem atakowało nie tylko niektórych lekarzy, ale także te osoby które nie dostały się na medycynę i zrządzeniem okrutnego losu musiały studiować biotechnologię, wirusologię  lub zdrowie publiczne. Nieszczęśnicy ci z powodu niemożności studiowania medycyny cierpieli na nieuleczalną potrzebę "zabawy w doktora". Aby przybliżyć te nieszczęsne ofiary okrutnego losu do medycyny wymyślono określenie "medyk" oraz "ekspert". Był to wprawdzie ktoś o bliżej nieznanym wykształceniu, ale bardzo oblatany w recytowaniu koncepcji lansowanych przez władze i biznes.

Media intensywnie lansowały pogląd, że ów ekspert to jest jakiś ważniak, którego My, Naród powinien słuchać z otwartą jamą ustną, oraz żarliwie mu przytakiwać, przyklęknąwszy przynajmniej na jedno kolano. Lansowanie kogoś, kto miał wykształcenie bliżej nie wiadome, ale potrafił wiernie recytować przekazy dnia,  trwało już długi czas i zdawało się nie mieć końca, co więcej dawał całkiem dobre efekty biznesowe zleceniodawcom tych recytacji.

 Eksperci spodziewają się niespodziewanego 

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/Expert

Jedni stawiali ekspertom pomniki, aby uczcić ich wielkość. Inni pisali wiersze na ich cześć:

Oda o nierówności

Dość tej równości! To chyba wiecie, że

Nie ma równych ludzi na świecie.

Są duzi i mali, mądrzy i głupi,

Ale tej bajki dziś nikt nie kupi.

Sprzedaje się kłamstwo, fałsz i obłuda.

Jak długo? pytacie. Dopóki się uda!

Ekspert, to cwany gość z nominacji.

Ma mega przydział kłamliwych racji.

Na każdy temat on wszystko wie.

Więc bredzi jawnie co tylko chce.

Jest też komitet, nie, nie centralny!

Z umysłowości skrajnie banalny,

Powie co każą, podpisze wszystko,

Zwłaszcza gdy przelew bankowy blisko. 

Źródło:https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2098-perfect-city-kraina-przyszlosci-rozdzial-dwudziesty-21-10-2022

Zwolenników ekspertologii sponsorowanej Matylda Przekora, znana w swoim drugim wcieleniu zawodowym jak dziennikarz śledczy, zwykła pytać: 

Drogi ekspercie! Czy na pokładzie samolotu, gdy ktoś zasłabnie, pytają przez głośniki "Czy jest na pokładzie ekspert?" czy raczej staromodnie próbują ustalić "Czy jest na pokładzie lekarz?"

Eksperci i ich wyznawcy po usłyszeniu tak niewygodnego oraz naruszającego ich prywatność pytania żmijowato syczeli:

- Matyldo, ale czy ty jesteś za czy przeciw ***********? Dajemy gwiazdki zamiast liter, żeby  było bardziej tajemniczo.

- Pytanie "za lub przeciw" może dotyczyć partii politycznej, ale nigdy nie powinno dotyczyć metody leczenia czy zapobiegania - odpowiadała Matylda. Skoro nie pytasz czy jestem za lub przeciw leczeniu nadciśnienia tętniczego lub zapalenia płuc, to nie pytaj o inne procedury terapeutyczne. 

Pandemia ograniczała nie tylko w doborze słów, ale także w wielu innych obszarach. Ograniczenia w podróżowaniu narzucone przez pandemię spowodowały, że wiele osób kierowało swe myśli  ku przeszłości oraz wyprawom odbytym w dawnych latach.

Podróże, podróże, ech... - pomyślała Matylda i na dysku wspomnień pojawiła się wyprawa za ocean, do Stanów Zjednoczonych na początku lat dwutysięcznych. 

Pierwsza noc na kontynencie amerykańskim, spędzona w San Francisco, wypełniona była oglądaniem telewizji serwującej widzom niezliczone reklamy. Nachalne wciskanie  wszystkim wszystkiego co tylko na świecie wyprodukowano, wygenerowały w wyobraźni Matyldy wizerunek rodziny Brainwasherów, producentów zdrowych złudzeń z dostawą do domu.  

Przez minione dwadzieścia lat, które upłynęły od spotkania z telewizją amerykańską,  miała wrażenie, że wpływy  Brainwasher Family rosły z dnia na dzień  tak szybko, że opanowały wszystkie kontynenty, a produkcja zdrowych złudzeń pędziła z szybkością dorównująca produkcji pewnego produktu medycznego, którego nazwy nie wymienimy, lecz zgodnie z modą w cenzurowanym internecie nazwiemy go ***********. 

Efekt i zasięg globalny w branży produkcji złudzeń uzyskano dzięki rozbudowaniu firmy i podzieleniu jej na sekcje: 

# pralnia mózgów naukowców, 

# pralnia mózgów lekarskich, z sekcją pralni mózgów studentów medycyny oraz rezydentów, 

# pralnia mózgów urzędniczych 

# pralnia mózgów pacjentów

Pralnia mózgów naukowców obejmowała prominentnych przedstawicieli różnych dyscyplin klinicznych, którzy wykonywali badania kliniczne nowych leków, badań  oraz sprzętu diagnostycznego. Dzięki rozwiniętemu systemowi pralniczemu osiągnięto znaczący wpływ na praktykę kliniczną dnia codziennego. Młode i średnie pokolenie posłusznie recytowało przekazy dnia nadane przez ekspertów. Starzy doktorzy głosili jakieś herezje, że doświadczenie osobiste ma znaczenie w medycynie. Co więcej potrafili przyjąć na oddział pacjenta bez oznaczenia poziomu CRP! 

- Im trzeba odbierać prawo wykonywania zawodu lekarza! Jak śmie taki jeden z drugim starzec mówić o czymś takim jak doświadczenie osobiste, powoływać się na znajomość patofizjologii lekceważąc przy tym wytyczne napisane przez ekspertów??? grzmiały młode pokolenia wyznawców ewidens-bejzologii medycznej.

Podstawowym założeniem był podział kadr na Medycyny Znawców i Potulnych Wykonawców. Znawców nazywano ekspertami, zastanawiano się nad  bardziej precyzyjnym określeniem „dostawca prawdy”, czyli ktoś, kto łączył w sobie status eksperta oraz osoby przekazującej prawdę. Słuchaczy licznych wykładów nazywano „złaknionymi prawdziwej wiedzy”, co niebywale podnosiło wszystkim samopoczucie do granic rozkoszy. Każdy chciał obcować z przekazem medycznym gwarantującym mu rozkosz na miarę doznań erotycznych. Prócz przekazów nowej wspaniałej wiedzy między słowa wpleciono zalecenia:

# przytakuj naszym przekazom i połykaj ich treść

# zapomnij o starej wiedzy

# propaguj nową wspaniałą medycynę, głoś jej chwałę i wielkość

# zwalczaj myślących inaczej, donoś na nich gdzie tylko się da!

# zwalczaj myślących samodzielnie i mających osobiste doświadczenie w medycynie

Duzo nas

Jako najważniejsze cele wzięto zdyskredytowanie doświadczenia osobistego w medycynie, samodzielność myślenia oraz znajomość patofizjologii. Tylko wybrańcy mieli prawo myśleć samodzielnie i formułować wnioski, tłum miał powtarzać to, co otrzymał w przekazie od wybrańców.

Medycyna Oparta na Propagandzie

 Medycyna Oparta na Propagandzie,

Lubi zawsze jechać po bandzie.

Wrzaskliwą narracją wciąż peroruje,

Innych poglądów nie toleruje.

Karci, wytycza oraz strofuje,

Jak nieomylna dziunia się czuje.

Będąc już raczej lekarką starą

Poradzę dziuni warszawską gwarą:

Nie bądź tak cwana w ząbek czesana,

Bo przyszłość twoja będzie opłakana.

Źródło:https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2089-perfect-city-kraina-przyszlosci-rozdzial-jedenasty-21-10-2022

Ci starcy, zagubieni w życiu i medycynie, wspominali epokę słusznie minioną jako podobno wspaniałą, ale co to była za epoka? Nie było żądnych wytycznych, nie było ekspertów, zamiast na konto bankowe eksperta wdzięczności koperta lądowała w kieszeni lekarskiego fartucha! Dawniej to było przekupstwo, teraz to jest honorarium dla eksperta, to zupełnie coś innego! Tak dłużej nie mogło być! Trzeba było zapanować nad samowolą w myśleniu, działaniu lekarskim oraz niekontrolowanym przebiegu pieniędzy. Jako lekarstwo na ten stan rzeczy wymyślano ewidens-bejzologię medyczną.

Wszystko zdawało się być pod kontrolą, jednak pewien niepokój w kwestii przyszłości globalnego rynku medycznego budziła przyszłość badań klinicznych nad nowymi lekami. Mówiono, że  badania kliniczne będzie wykonywać  sztuczna inteligencja. 

- No dobrze niech sobie robi ta cała AI, co wcale nie oznacza Artificial Intelligence lecz Artificial Idiot - mówił John Brainwasher, senior na zebraniu rodziny. Ale jak ją przekonać do wydania korzystnej dla nas opinii? Czy ona lubi pieniądze?

Perfect City 21

Alex Brainwasher

- Dziadku, to tylko kwestia odpowiedniego oprogramowania - odpowiedział Alex Brainwasher, absolwent wydziału prania mózgów na Uniwersytecie Pralniologii Praktycznej. No i poza tym oprogramowanie to będzie koszt jednorazowy, a tych ekspertów to musimy ciągle gdzieś zapraszać, wozić samolotami w business class, kwaterować w pięciogwiazdkowych  hotelach... Artificial Intelligency nie będzie miała takich wymagań! Co więcej wygeneruje takie wyniki jakie będą nam potrzebne, bez żadnych niespodzianek.

- A wiesz Alex, że to bardzo ciekawa koncepcja! Masz głowę do interesów! Musimy wyprodukować jakiś nowy lek i zrobić mu dobry PR.

- A może nowy patogen? - zapytał Alex, 

- Nie, drugi podobny patogen w krótkim czasie nie zrobi nam takich pieniędzy jak PATOGEN-19. Raczej nowy lek jest nam potrzebny - odpowiedział John. Przydała by się także jakaś nowa choroba, ale dotycząca innego niż drogi oddechowe  obszaru ciała ludzkiego. Taka  choroba powinna być nie za ciężka, nie za lekka, trochę uciążliwa, powszechna, łatwo przenosząca się na innych ludzi. No i potwierdzenie rozpoznania  powinno być za pomocą testów. Nie może być tak, że lekarz samodzielnie stawia rozpoznanie! Taka lekarska samowola mogła by  rozłożyć nam cały biznes.

John myślał dłuższą chwilę po czym uderzył się dłonią w czoło.

- Mam pomysł na nową chorobę!  Zarobimy na niej jeszcze więcej niż na PATOGENIE-19, który odchodzi w siną dal. 

- Mów dziadku, mów co to  za choroba! - zawołał podekscytowany Alex.

- Wirusowy świąd zakaźny - oznajmił John.

- Co, co takiego? - Alex był zbyt mało obeznany z medycyną aby zrozumieć koncepcję dziadka bez dodatkowych objaśnień.

- Zamówimy wirusa, który będzie przenosił się przez dotyk. Gdy ulokuję się ten wirus na skórze osoby zakażonej to będzie powodował dokuczliwy świąd.  Początkowo będzie to świąd okolicy miejsca zakażenia, który z czasem będzie roznosił się na całe ciało, nie wykluczając, a może skupiając się głównie na... - John zawiesił głos.

- Jakich okolic, jakich? Mów dziadku! - zawołał Alex.

- Nie domyślasz się? - John zapytał wnuka, z trudem hamując śmiech.

- Czekaj, zaraz... zaraz... no nie powiesz, że masz na myśli świąd okolic intymnych? - powiedział Alex.

- Mam dokładnie te okolice na myśli, co więcej chodzi mi o  świąd przednich i tylnych okolic intymnych - odpowiedział John chichocząc wesoło. W jego biznesowej wyobraźni zaczęły pojawiać się coraz większe grupy osób drapiących się po siedzeniu, ale także coraz większe kwoty wpływające na konto rodzinnej firmy Perfect Brainwashing Company.

- A jak zabraknie w bankowych programach komputerowych zer, to co się stanie z naszymi kontami, z naszymi pieniędzmi??? - zaniepokoił się Alex . 

- Nie, nie może zabraknąć zer! Przecież zero to nic nie znaczy! - uspokajał się. Samo zero nic nie znaczy ale za inną cyfrą to jednak coś znaczy!  Kurcze trzeba wykupić  wszystkie zera na rynku Jak postanowili tak zrobili. Zera w banku były tylko dla wybranych, pod pełną kontrolą Brainwasher Family. 

Po jakimś czasie ludzie zauważyli brak zer na kontach bankowych i zaczęli narzekać, reklamować transakcje. 

Banki odpowiadały nawiązując do znanej frazy: Nasz stan posiadania jest jak szwajcarskich ser, składa się z samych dziur, lecz jest bez zer. Nie od dziś wiadomo, że z bankami jeszcze nikt nie wygrał, więc  i tym razem to się nie zdarzyło. CDN.

Swiat w twojej glowie

Aby wszystko przebiegało sprawnie i zgodnie z ustaleniami w Naczelnej Korporacji Medyków powołano Policję Myśli. Łączyła ona oraz nadzorowała wszystkie  zawody medyczne. Jednolitość poglądów była niezbędnym elementem Nowej Wspaniałej Medycyny.

Perfect City 28

Następny odcinek https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2194-recepta-refundowana-rozdzial-2-nowy-wirus-na-zamowienie

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

Komunikat:

Wszelkie podobieństwa do znanych czytelnikom osób, miejsc i faktów nie są przypadkowe, lecz zamierzone przez autorkę. Jednakże nie bierze ona odpowiedzialności za skojarzenia.
Czytelnicy, którzy niczego nie
kojarzą są w błędzie. Czytelnicy, którzy cokolwiek kojarzą też mogą błądzić.

Każdy czytelnik ma prawo myśleć co mu się podoba, ponieważ myśl ludzka jest wolna i zawsze taka będzie.

Redakcja GdL

 

 

Pieniądze szczęścia nie dają...

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: piątek, 06.01.2023, 21:29
Odsłony: 3622

Krystyna Knypl

Pieniądze nikomu szczęścia nie dają,

Wręcz przeciwnie - każdego ogłupiają!

Zakupy nikomu szczęścia nie dają,

Wręcz przeciwnie każdy dom zagracają!

Bogini Junona znana również jako Moneta 

To niezwykle bezwzględna i podstępna kobieta!

<a href=

Źródło ilustracji: https://pl.wikipedia.org/wiki/Junona

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

World Economic Forum o globalnych czynnikach ryzyka w 2023 roku

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: środa, 04.01.2023, 17:27
Odsłony: 1597

Krystyna Knypl

11 stycznia 2023 w Londynie World Economic Forum opublikuje raport o globalnych czynnikach ryzyka na rok 2023. Otrzymaliśmy zaproszenie do udziału w konferencji prasowej, podczas której wspomniany raport zostanie ogłoszony.

Będziemy uczestniczyć on line w konferencji i wkrótce po jej zakończeniu opublikujemy na łamach Gazety dla Lekarzy relację z przebiegu oraz dane o treści raportu.

Raport 2022 ( https://www3.weforum.org/docs/WEF_The_Global_Risks_Report_2022.pdf) wymienia następujące globalne czynniki ryzyka:

# zmiany klimatu

# zależności cyfrowe i podatność na zagrożenia cybernetyczne

# przeszkody w migracji

# tłok oraz konkurencja w przestrzeni kosmicznej

# konieczność wzmocnienia odporności w wymiarze globalnym

Autorzy raportu zwracają uwagę na bardzo duże różnice w poziomie zaszczepienia mieszkańców w krajach o niskich dochodach (4,3% populacji) w porównaniu z krajami o wysokich dochodach (69,9% populacji).

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

Krystyna Knypl - aktywności dziennikarskie w 2023 roku

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: środa, 04.01.2023, 13:42
Odsłony: 4228

Krystyna Knypl

Styczeń 2023 r.

4/01/2023. Mój felieton "AI in medicine - whether it's the ideal solution?" w mailingu do Czytelników Sermo (1)

6/01/2023. Sleep disorderes among doctors (1)

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1062556/expanded

Felieton jest pod linkiem https://tiny.pl/wjhz9 dostęp wyłącznie dla zarejestrowanych lekarzy.

11/01/2023. Udział w e-konferencji prasowej World Economic Forum, transmisja z Londynu

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2196-world-economic-forum-raport-o-czynnikach-ryzyka-w-2023-roku-konferencja-prasowa-w-londynie

13/01/2023. Felieton na Sermo "Global Risks Report 2023 - published by the World Economic Forum" (2)

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1066086/expanded

20/01/2023. Felieton na Sermo "Statins v. exercise" (3)

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1066086/expanded

25/01/2023. Udział w konferencji Parlamentarnego Zespołu ds Pediatrii oraz Parlamentarnego Zespołu ds Praw Pacjentów

26/01/2023. Mój felieton "Sleep disorders among doctors" w mailingu Sermo do Czytelników (2)

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1071281/expanded

29/01/2023 Mój felieton na Sermo  "Global risk report 2023 - published by World Economic Forum" w mailingu do Czytelników (3)

Luty 2023 r.

Felieton na Sermo "Crickets in the diet of Europeans" (5)

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1080811/expanded

3/02/2023 Mój felieton "Transplantation connecting people" w mailingu do Czytelników (4)

10/02/2023. Udział w posiedzeniu Zespołu Parlamentarnego ds funkcjonowania izb lekarskich

10/02/ 2023. Felieton na Sermo "Costs of continuing medical education"

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1086537/expanded

17/02/2023. Felieton na Sermo "Culth of youth"

https://app.sermo.com/profile/2233157/overview/post/1080811/expanded

21/02/2023. Mój felieton na Sermo "Crickets in the diet of Europeans (5 ) w  mailingu do Czytelników

 3/02/2023 Felieton "Lipid-lowering drugs, ethnicities, and regions" na Sermo

3/02/2023 Mój felieton "Costs of continuing medical education"  w mailingu do Czytelników (6)

8/03/2023. Mój felieton "Culth of youth"  w mailing do Czytelników (7)

10/03/2023 Felieton "A neurologist to be..." na Sermo

 13/03/2023 Mój felieton na Sermo o chorobach rzadkich w mailingu do Czytelników(8)

17/03/2023 Mój felieton "Excellent advice for older ladies" na Sermo

24/03/2023 Mój felieton "Falls among the elderly" na Sermo

5/04/2023 Mój felieton "Lipid-lowering drugs, ethnicities and regions" w mailingu do Czytelników (9)

17/05/2023 Mój felieton "Futite care " w mailingu doi Czytelników (10)

9/06/2023 Mój felieton "Mobile phones are a risk factors for hypertension
 w mailingu do Czytelników (11

15/06/2023 Mój felieton "Anticancer diet should be more widely promoted" w mailingu do czytelników (12)

 16/06/2023 Mój felieton "A new face of medical congresses" (13) w mailingu do Czytelników

19/06/2023 Mój felieton "Medicine doesn't have one face " (14) w mailingu do Czytelników

Sermo mailing 19 czerwca 2023

23/06/2023. Mój felieton "A recipe for a long and happy life" w mailingu do Czytelników (15)

30/06/2023. Mój felieton "Are you prepared for your old age?" w mailingu do Czytelników (16)

14/07/2023 Mój felieton "Do we be healthier wearing smart band?" (17)

6/08/2023 Mój felieton Drugs whose characteristics contain a "black box warning" w mailingu do Czytelników (18)

18/08/2023 Mój felieton "Loneliness as a cardiovascular risk factor" w mailingu do Czytelników (19)

25/082023. Mój felieton "How many steps per day should we walk?" w mailingu do Czytelników (20)

22/10/2023 Mój felieton "Nobel Prize in Medicine - some interesting facts" w mailingu dl Czytelników (21)

Sermo mailing 22 pazdz2023

Krystyna Knypl

GdL 1/2023

Rusza „Miesiąc świadomości zaburzeń rytmu serca”

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: środa, 04.01.2023, 13:24
Odsłony: 1487

Informacja prasowa

W styczniu 2023 roku Sekcja Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zainaugurowała „Miesiąc świadomości zaburzeń rytmu serca”. Kampania świadomościowa dotycząca: profilaktyki, diagnostyki i terapii arytmii jest skierowana do ogółu społeczeństwa i pacjentów kardiologicznych. Kardiolodzy elektrofizjolodzy będą uczyć, jak zadbać o zdrowy rytm serca, zapobiegać groźnym powikłaniom arytmii, takim jak udar niedokrwienny mózgu i żyć dłużej oraz lepiej – także ze zdiagnozowaną chorobą układu sercowo-naczyniowego.

Sekcja Rytmu Serca LOGO

Zaburzenia rytmu serca, inaczej arytmie, to rosnące wyzwanie zdrowotne. W Polsce na najczęściej występujący rodzaj zaburzeń rytmu serca – migotanie przedsionków – w populacji osób w wieku 65+ cierpi około 1 250 000 osób (19,2 proc. polskiej populacji).

Arytmie mogą być objawem innych schorzeń (niekoniecznie kardiologicznych), ale także niezależnym schorzeniem, które jako takie także może prowadzić do groźnych następstw i powikłań.

Czy arytmia zawsze jednak jest niebezpieczna dla zdrowia i zawsze wymaga leczenia? Lepiej, kiedy serce bije wolniej czy jednak szybciej? Jak działa stymulator serca, a kiedy i komu wszczepia się kardiowerter-defibrylator? Co zrobić, by z już zdiagnozowaną chorobą serca żyć dłużej i lepiej?

– Do specjalistów medycyny rodzinnej oraz kardiologów zgłasza się coraz więcej pacjentów z pytaniami o zaburzenia rytmu serca. Zdrowe osoby często pytają nas na przykład o modne wearables – opaski, zegarki i inne gadżety z funkcją pomiaru różnych funkcji życiowych, w tym EKG. Pacjenci chcą na przykład wiedzieć, czy mogą polegać na pomiarach wskazywanych przez te urządzenia – czy alerty wysyłane przez nie powinny być podstawą do konsultacji u specjalisty? Osoby z już zdiagnozowanymi schorzeniami kardiologicznymi często mają bardziej szczegółowe pytania, związane z zaplanowaną terapią. Jak działa stymulator serca a jak układ do terapii resynchronizującej? Na czym polega zabieg ablacji i jak się do niego przygotować? Na wyczerpujące odpowiedzi na takie i podobne pytania często nie wystarcza czasu podczas konsultacji, dlatego jako towarzystwo naukowe postanowiliśmy przybliżyć opinii publicznej, w tym także pacjentom kardiologicznym, najważniejsze pojęcia z obszaru diagnostyki i terapii zaburzeń rytmu serca – wyjaśnia dr hab. n. med. Maciej Kempa, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Elektroterapii Serca Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca GUMed, przewodniczący Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

W ramach kampanii świadomościowej na profilu facebookowym Sekcji Rytmu Serca PTK oraz w mediach będą ukazywały się edukacyjne posty, artykuły i audycje dotyczące różnych zagadnień związanych z arytmiami. 

Kardiolodzy elektrofizjolodzy opracowali m.in.: „Alfabet arytmii” - opracowanie zawierające przystępne definicje najważniejszych pojęć związanych z obszarem zaburzeń rytmu serca, „7 pytań o ablację” - cykl pytań i odpowiedzi typu Q&A w zrozumiały sposób przybliżający pacjentom metody zabiegowego leczenia arytmii a także szereg innych opracowań i komentarzy ekspertów. Nie zabrakło materiałów dotyczących telemedycyny: teleporad, telemonitoringu urządzeń wszczepialnych i tele-rozwiązań wykorzystywanych w opiece nad najmłodszymi pacjentami z zaburzeniami rytmu serca.

Do współpracy w ramach kampanii świadomościowej pn. „Miesiąc świadomości zaburzeń rytmu serca” eksperci Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego zaprosili organizacje działające na rzecz pacjentów z arytmiami: Stowarzyszenie ICDefibrylatorzy oraz Fundację Serce dla Arytmii.

Jak zaznaczają organizatorzy, działania w ramach kampanii świadomościowej będą prowadzone w styczniu 2023 roku, jednak niezależnie od tej inicjatywy Sekcja Rytmu Serca PTK prowadzi stałe, całoroczne działania edukacyjne skierowane do środowiska lekarskiego oraz opinii publicznej i pacjentów kardiologicznych.

GdL 1/2023

Szczep Omikron wirusa SARS-CoV-2

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: poniedziałek, 02.01.2023, 06:51
Odsłony: 1577

Krystyna Knypl

Omikron, szczep koronawirusa SARS-CoV-2, odpowiedzialny za wywołanie choroby COVID-19  został po raz pierwszy zgłoszony do Światowej Organizacji Zdrowia z RPA 24 listopada 2021 r. 26 listopada 2021 r. WHO określiła go jako „niepokojący” (ang. variant of concern) i nadała mu nazwę omikron (piętnasta litera alfabetu greckiego). Wariant omicron koronawirusa został po raz pierwszy wykryty pod koniec 2021 roku. Od tego czasu opanował on cały świat, ostatecznie pokonując inne warianty, w tym deltę.

Omicron wkrótce zaczął się rozgałęziać na kilka podwariantów: BA.2 wystartował wiosną, a BA.5 zdominował pod koniec lata. Późną jesienią podwarianty B.Q.1 i B.Q.1.1 były dominującymi wariantami wirusa w Stanach Zjednoczonych.

Inne podwarianty omikronowe, w tym XBB, BF.7 i tak, wciąż BA.5, również są przyczyną zakażeń. Objawy zakażenia najnowszym subwariantem wirusa są następujące: kaszel, zmęczenie, katar, bóle głowy oraz bóle mięśni. Objawy pojawiają się po 3 – 7 dniach od ekspozycji na zakażenie.

W przeciwieństwie do wcześniejszych wariantów, takich jak delta, które atakowały głównie płuca, omicron i jego podwarianty mają tendencję do powodowania głównie objawów ze strony górnych dróg oddechowych.

Krystyna Knypl

Źródło informacji:

https://www.who.int/news/item/26-11-2021-classification-of-omicron

Źródło ilustracji:

https://en.wikipedia.org/wiki/SARS-CoV-2_Omicron_variant

GdL 1/2023

Gazeta dla Lekarzy nr 12/2022 - artykuł wstępny oraz spis treści

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: sobota, 31.12.2022, 00:23
Odsłony: 1379

Mijający rok 2022 upłynął w Gazecie dla Lekarzy pod znakiem publikacji bibliofilskiego wydania wszystkich roczników (2012-2022) naszego pisma. Komplety roczników przekazaliśmy do Biblioteki Narodowej, Biblioteki Jagiellońskiej (https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1998https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1875-bibliofilskie-wydanie-gazety-dla-lekarzy-2012-2021-juz-w-katalogach-biblioteki-narodowej-bibliofilskie-wydanie-rocznikow-2012-2022-gazety-dla-lekarzy-przekazane-do-biblioteki-jagiellonskiej-w-krakowie) oraz Biblioteki Głównej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/1953-bibliofilskie-wydanie-rocznikow-2012-2022-gazety-dla-lekarzy-przekazane-do-biblioteki-glownej-warszawskiego-uniwersytetu-medycznego).

Zakończenie pandemii zaowocowało powrotem do akredytacji dziennikarskich na konferencjach prasowych oraz naukowych, z których relacje zamieszczaliśmy na naszych łamach.

Piękny prezent z okazji Nowego Roku dostarczyli nam Czytelnicy - ich liczba przekroczyła 62 tysięcy osób, które odwiedziły nasze strony. Jest to o 17 tysięcy więcej niż ubiegłym roku. Dziękujemy!

 Spis treści

1. Wyniki kampanii "Servier dla Serca"

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2165-wyniki-kampanii-servier-dla-serca-2

2. Humanizacja procesu leczenia i komunikacji klinicznej pomiędzy pacjentem a personelem medycznym przed i w czasie pandemii COVID-19

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2170-humanizacja-procesu-leczenia-i-komunikacji-klinicznaj-pomiedzy-poacjenrem-a-personelem-medycznym-przed-i-w-czasie-pandemii-covid-19

3. Powołano Polską Koalicję Zdrowe Płuca

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2174-powolano-polska-koalicje-zdrowe-pluca

4. "Idę do lekarza" - poradnik dla pacjentów

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2175-ide-do-lekarza-poradnik-dla-pacjentow

5. "Idę do lekarza rodzinnego na pierwszą wizytę" - poradnik dla pacjentów

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2176-ide-do-lekarza-rodzinnego-na-pierwsza-wizyte

6. "Idę do lekarza okulisty" - poradnik dla pacjentów

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2179-ide-do-lekarza-okulisty-poradnik-dla-pacjentow

7. Jakie uprawnienia będzie miała sztuczna inteligencja stosowana w medycynie?

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2180-jakie-uprawnienia-bedzie-miala-sztuczna-inteligencja-stosowana-w-medycynie 

8. Przychodzi cenzor do lekarza

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2181-przychodzi-cenzor-do-lekarza

9. Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2182-wszystkiego-najlepszego-z-okazji-swiat-bozego-narodzenia

10. Piękny prezent pod choinkę od Czytelników dla zespołu Gazety dla Lekarzy

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2183-piekny-prezent-pod-choinke-od-czytelnikow-dla-zespolu-gazety-dla-lekarzy

Dziękuję wszystkim Czytelnikom za odwiedzanie stron Gazety dla Lekarzy, Autorom za współpracę oraz zespołowi Kolegium Redakcyjnego za cenne wymiany poglądów,

Wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2023!

Ilustracja

Dr med. Krystyna Knypl

redaktor naczelna & wydawca

Gazeta dla Lekarzy

GdL 12/2022

Piękny prezent pod choinkę od Czytelników dla zespołu Gazety dla Lekarzy

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: sobota, 24.12.2022, 05:55
Odsłony: 1446

Krystyna Knypl

Wszyscy wypatrujemy dziś jaki prezent znajdziemy dziś pod choinką. Nasza redakcja została już rano obdarowana pięknym prezentem od Czytelników - otóż statystyka odwiedzin stron GdL pokazała już w godzinach rannych, że naszą gazetę w 2022 roku odwiedziło już ponad 60 tysięcy osób. Jest to o 15 tysięcy więcej niż w ubiegłym roku.

Golden glass ball/bauble

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/Christmas_tree

Dziękujemy wszystkim Czytelnikom za te odwiedziny, a zespołowi Autorów za współpracę. Zapraszamy do kontynuowania kontaktu z Gazetą dla Lekarzy.

Dr med. Krystyna Knypl

redaktor naczelna & wydawca

Gazeta dla Lekarzy

GdL 12/2022

 

 

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia!

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: czwartek, 22.12.2022, 23:01
Odsłony: 1477

Drogie Koleżanki oraz Koledzy,

z okazji świąt Bożego Narodzenia przesyłam wszystkim najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia oraz wszelkiej pomyślności!

<a href=

 Źródło ilustracji:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wigilia_Bo%C5%BCego_Narodzenia

Krystyna Knypl

redaktor naczelna & wydawca

Gazety dla Lekarzy

GdL 12/2022

 

Przychodzi cenzor do lekarza

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: wtorek, 20.12.2022, 03:07
Odsłony: 3380

Krystyna Knypl

Przychodzi baba do lekarza, chłopu też się to zdarza i niekoniecznie muszą być oni chorzy.  Gdy przychodzą jako pacjenci zgodnie z duchem medycyny narracyjnej opowiadają swoim językiem o  swojej chorobie. Lekarz słucha, stara się niejednokrotnie odgadnąć " co pacjent ma na myśli?" i trzeba powiedzieć, że bywa to sporym wyzwaniem.

W okresie mojej pracy w Poradni Nadciśnieniowej spisywałam poetyckie określenia moich pacjentów ( https://zesluchu.blogspot.com/2019/02/powiedzonka-pacjentow.html ). Przed laty na portalu dla lekarzy zapytałam Kolegów czy ich pacjenci  też mają tak barwny język. Okazało się, że tak! Wątek jest aktywny od 2009 roku i ciągle nas cieszy czytanie nieocenzurowanej mowy naszych pacjentów.

Obecnie w ochronie zdrowia lansowana jest teoria partnerskiej relacji lekarza i pacjenta. Czy podążając zgodnie z duchem przemian lekarz może opowiadać swoim językiem? Między lekarzami niewątpliwie tak, natomiast w rozmowie z pacjentem musi dostosować słownictwom do możliwości percepcyjnych pacjenta. Dokonuje więc autocenzury swojego przekazu. Intencją tej autocenzury jest zrozumienie przez pacjenta tego co mówi lekarz.

Jak uczy historia nie zawsze cenzurze wypowiedzi towarzyszą tak szlachetne intencje, przy czym owa szlachetność ma złożoną naturę. oraz jak się okazuje dość długą historię. Początki cenzury tekstów wiążą się z ... wynalezieniem druku.


Portal ze zburzonej siedziby Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk wyeksponowany w holu biurowca Liberty Corner przy ul. Mysiej 5 w Warszawie

Źródło:

https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3wny_Urz%C4%85d_Kontroli_Prasy,_Publikacji_i_Widowisk

 Okazuje się, że nie tylko teksty, ale i inne dzieła ludzkiego umysłu oraz talentu, bywały przedmiotem osobliwej cenzury, czego przykład jest pokazany poniżej.

Gipsowy odlew figury Davida w Muzeum Wiktorii i Alberta (Londyn) ma odczepiany gipsowy listek figowy. Legenda głosi, że listek figowy powstał w odpowiedzi na szok królowej Wiktorii po pierwszym obejrzeniu nagości posągu i był zawieszany na figurze przed wizytami królewskimi, za pomocą dwóch haków.

Źródło:https://en.wikipedia.org/wiki/Censorship

Historia ta jest nietypowym dowodem tezy, że wszelka władza lubi cenzurę. Ludzie pióra, zwłaszcza starszego pokolenia, znają adres ul. Mysia 5 w Warszawie, gdzie w czasach PRL mieścił się Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk. Żadna książka ani gazeta nie mogła byś  wydrukowana bez akceptacji cenzora, którego zaszyfrowany symbol identyfikacyjny był umieszczany w tzw, stopce redakcyjnej.

Nadchodzą czasy internetu i istotnie poszerzenie wolności słowa, jednak nie po to władza ma władzę aby każdy pisał co mu przyjdzie do głowy. Podobnie ma się sprawa z ilustracjami zwłaszcza dotyczącymi genitaliów. Potomkowie cenzora z londyńskiego muzeum z zapałem banują fotografie genitaliów pokazywane na zamkniętych lekarskich forach. Celem takich prezentacji jest oczywiście chęć zasięgnięcia porady kolegów, a nie dowiedzenie się co cenzor ma na myśli na temat powodu zamieszczenia przez lekarza fotografii genitaliów. Czy ten cenzor w ogóle myśli? Na to pytanie nasuwa się odpowiedź, że niekoniecznie ma czas na myślenie. Jest zajęty tropieniem  tzw. brzydkich wyrazów, którymi od czasu do czasu posługują się internaucie, że brakuje już szarych komórek na myślenie. Dodajmy dla jasnej jasności, że owa cenzorska nad-aktywność pracowicie grasuje na zamkniętych forach lekarskich.

Gorliwym cenzorom zamkniętych lekarskich grup na mediach społecznościowych pragnę zadedykować opowieść z  lat 50 tych pochodzącą z Państwowego Zakładu  Wydawnictw Lekarskich w Warszawie. Otóż pewien gorliwy cenzor dostał do oceny tekst, w którym przeczytał następujące zdanie: Armia Radziecka ziściła nadzieje patriotów polskich. Ponieważ cenzor ni znał słowa "ziściła", niewiele zastanawiając się ulepszył tekst "po swojemu" i do druku poszło zdanie: Armia Radziecka zniszczyła nadzieje patriotów polskich.  

Co nas czeka w nadchodzącej e-przyszłości? Czy wszechobecne drony będą skanowały nasze szare komórki i ich aktywność myślową? Czy gdy kiedyś napiszę  zdanie: Sztuczna Inteligencja ziściła nadzieje ludzkości? to e-cenzor zamieni mój tekst na: Sztuczna  Inteligencja zniszczyła nadzieje ludzkości?

Mam poważne obawy co do końcowych efektów szeroko wdrażanej działalności Mrs Artificial Intelligence  w medycynie. Moja podstawowa wątpliwość brzmi następująco: czy znaną frazę "Czy jest na pokładzie lekarz?" cenzorzy zamienią na " Czy jest na pokładzie sztuczna inteligencja?".  Preludium  do takich tfurczych zamian była aktywność pewnej wszechwiedzącej pani korektorki, która zdanie "Czy jest na sali lekarz?" w moim artykule przesłanym do jednego z miesięczników prasy lekarskiej,  zamieniła na " Na której sali jest lekarz?", no bo nie może tak być, że świadczeniobiorca płaci składki i nie wie gdzie przebywa jego świadczeniodawca ;)

Obyśmy zdrowi byli i nie musieli poznawać odpowiedzi na te pytania.

Krystyna Knypl

Od redakcji GdL:

Odpowiedzi na pytanie "Co autorka ma ma myśli? " nie będą udzielane ponieważ w minionym tygodniu zaliczyła ona infekcję wirusową z dominującym objawem w postaci laryngitis i powoli odzyskuje głos, który będzie jej potrzebny do składania życzeń świątecznych.

GdL 12/2022

 

Jakie uprawnienia będzie miała sztuczna inteligencja stosowana w medycynie?

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: piątek, 16.12.2022, 05:22
Odsłony: 3733

Krystyna Knypl

Sztuczna inteligencja przypomina mi bogatą pannę na wydaniu do której ręki pretenduje wielu zalotników i nie ustaje  w zachwalaniu jej zalet, zapewne są oni zakochani w pannie Sztucznej Inteligencji Czy miłość do Panny Sztucznej Inteligencji jest to dobrze ulokowane uczucie? Ciekawą odpowiedź na to pytanie film "Her" ( https://en.wikipedia.org/wiki/Her_%28film%29) z 2013 roku. Bohater filmu rozstaje się z żoną i w tym samum czasie kupuje program operacyjny  do obsługi komputera, który to program obsługuję piękny kobiecy, który ma na imię Samanta. Bohater filmu zaczyna prowadzić rozmowy z Samantą nie tylko na tematy komputerowe i uwiedziony brzmieniem głosu oraz inteligencją zakochuje się. w Samancie. Pewnego wieczoru leży na tapczanie, powiedzmy razem z Samantą, sytuacja jest... romantyczna. Powinno zdarzyć się coś niezwykłego, tak przynajmniej jest w wielu wypadkach w realnym życiu.

Bohater filmu pyta: Czy masz jeszcze kogoś oprócz mnie, Samanto? Głos z niezmiennym wdziękiem odpowiada: Tak jednocześnie, w tej chwili obsługuję jeszcze 641 mężczyzn. Czar Panny Sztucznej Inteligencji pryska w oka mgnieniu…Bohater filmu wraca do realnego świata.

Czy zwolennicy powszechnego wdrożenia sztucznej inteligencji w medycynie przewidują, że będzie ona jednocześnie obsługiwała 641 pacjentów lub nawet więcej? Czy  będzie to nadal romantyczny związek jeden na jednego jak jest w klasycznej medycynie gdy jeden lekarz w danej chwili obsługuje jednego pacjenta?. Czy sztucznej inteligencji będzie wolno więcej niż człowiekowi, w szczególności niż człowiekowi z dyplomem lekarza?

Źródło ilustracji: Spotkanie Romeo i Julii obraz autorstwa Sir Franka Dicksee, 1884 r

https://en.wikipedia.org/wiki/Dating

 Zauważmy, że Julia nie spotyka się jednocześnie z 641 amantami, a Panna Sztuczna Inteligencja może to robić ;)

Krystyna Knypl

GdL 12/2022

"Idę do lekarza okulisty" - poradnik dla pacjentów

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: niedziela, 11.12.2022, 11:47
Odsłony: 2101

 Alicja Barwicka

Fani wędrówek do lekarza stanowią niewielki odsetek każdej społeczności, natomiast zdecydowana większość obiera ten kierunek z konkretnej przyczyny, często zresztą odkładając na później moment rozpoczęcia wyprawy. Jak każda ludzka aktywność ma to swoje dobre i złe strony. Nie jest najlepszym pomysłem udawanie się bez istotnego powodu do miejsc, gdzie z założenia zostajemy narażeni na kontakt z osobami chorymi i gdzie możliwość zainfekowania się jest wysoce prawdopodobna. Z drugiej strony zaniepokojenie występującymi dolegliwościami, zwłaszcza przy powtarzalności objawów powinno być konkretnym ostrzeżeniem przed odkładaniem w czasie wizyty w gabinecie lekarskim. Oczywiście z powodu niedoborów w zakresie dostępnych dla pacjenta kadr lekarskich co jest szczególnie mocno zaznaczone w obszarze publicznej ambulatoryjnej opieki zdrowotnej znalezienie w bliskim terminie możliwości skorzystania z wizyty lekarskiej może się okazać niemożliwe.  Alternatywą jest wizyta w placówce komercyjnej, ale ta droga także do łatwych nie należy.

<a href=

Źródło ilustracji: https://en.wikipedia.org/wiki/Glasses

Tak źle i tak niedobrze…

Badanie lekarskie, tak jak to było od zarania dziejów opiera się na wywiadzie chorobowym i badaniu fizykalnym, ale współczesna medycyna przywiązuje również dużą wagę do dodatkowych badań diagnostycznych, przy czym w niektórych specjalnościach medycznych ich rola jest szczególnie ważna. Jeśli więc zdeterminowana dolegliwościami osoba nie widząc szans na skorzystanie z nieodległej w czasie wizyty lekarskiej w ramach systemu publicznej opieki zdrowotnej wybiera wizytę w placówce komercyjnej, może być zaskoczona, że koszty procesu diagnostycznego wcale się na tej wizycie nie kończą. Zdarza się, że po wyczekiwanej wizycie wyposażony w skierowania na szereg badań diagnostycznych delikwent (nieraz koszty takich badań wielokrotnie przekraczają koszt wizyty lekarskiej) rezygnuje z dalszego procedowania i odstępuje od kontynuacji procesu diagnostyczno – leczniczego. Efekty  takich zachowań mogą być opłakane.

Samo życie

Jeśli uda się zrealizować plan wizyty lekarskiej, to we własnym interesie powinno się do tej wizyty przygotować. Nie mam tu wcale na myśli konieczności umycia szyi i nóg, bo o tym i bez wizyty lekarskiej raczej każdy pamięta.  Ponieważ statystyczna wizyta lekarska trwa tylko określoną liczbę minut, to dobrze byłoby nie tracić cennego czasu na ustalanie okoliczności wystąpienia objawów niepożądanych, czy poszukiwanie wyników posiadanych badań. Dotyczy to każdej wizyty, ale też każda ma swoją specyfikę. Z moich obserwacji wynika, że spośród posiadanych rzeczy, których najczęściej zapominamy zabrać ze sobą wybierając się na wizytę okulistyczną są … okulary. Podawane przyczyny najczęściej są prozaiczne –

 „Zostały w samochodzie”,

„Pamiętałam do ostatniej chwili żeby włożyć do torebki”,

„Nie zabrałem, bo używam tylko w pracy”,

„Nie zabrałem, bo i tak niewiele czytam”.

Są i przyczyny zdecydowanie bardziej przemyślane:

„Chyba bez moich też potrafi pani stwierdzić, co powinienem używać”,

„Nie zabrałem, żeby  pani nie podpowiadać”,

„Ten poprzedni doktor tylko mi pogorszył, a jak bym pokazał, to się pani zasugeruje”.

Te zacytowane wypowiedzi dowodzą tylko jak bardzo chronimy pogląd dotyczący swojego stanu zdrowia i jak jesteśmy nieufni. Zapominamy, że lekarz jest w swojej dziedzinie fachowcem, jest wyposażony w specjalistyczną wiedzę, a często także w doświadczenie. Skoro ufamy hydraulikowi, który przyszedł naprawić kran, to może warto zaufać też temu, kto ma naprawić nasz organizm…

Okulistyczna wizyta pierwszorazowa  - wywiad

Przede wszystkim nie ma się czego bać, bo w gabinecie okulistycznym raczej bólu nie doświadczymy. Trzeba jednak być przygotowanym na parę pytań, dobrze jest więc dla oszczędzania czasu wcześniej przemyśleć sprawę i przygotować swoje odpowiedzi. Poza oczywistym pytaniem o przyczynę wizyty i wynikającymi z niej pytaniami dodatkowymi w szczególności o rodzaj pogorszenia widzenia (do dali / do bliży), stosowany rodzaj korekcji optycznej (wskazane jest zabranie posiadanych okularów), czas trwania i rodzaj zauważonych zaburzeń  widzenia oraz dolegliwości (jeśli ból, to gdzie się lokalizuje). Z pewnością padną też pytania o przebyte choroby narządu wzroku i sposób ich leczenia (dorośli byli kiedyś dziećmi i może było stosowane leczenie ortoptyczne lub operacyjna korekcja zeza) oraz o występowanie w rodzinie przewlekłych chorób oczu (np. jaskra,  zaćma, choroby siatkówki, a jeśli tak, to należy określić stopień pokrewieństwa w stosunku do chorującego członka rodziny). Bardzo ważne jest też poinformowanie o aktualnie leczonych i przebytych chorobach przewlekłych (np. nadciśnienie tętnicze, cukrzyca z uwzględnieniem typu, choroby nowotworowe).

Wszystkie te pytania mogą się też pojawić jeśli zmienimy miejsce wizyty, a dotychczasowe leczenie okulistyczne było prowadzone w innej placówce.

Okulistyczna wizyta kontrolna  - wywiad

Podczas wizyty kontrolnej trzeba będzie odpowiedzieć w szczególności na pytania dotyczące zauważonych zmian, zwłaszcza po przeprowadzonym leczeniu. Nie zapominajmy przekazać informacji o ewentualnym wystąpieniu nowych rodzajów zaburzeń widzenia, czy dolegliwości oraz o ewentualnym dyskomforcie po zastosowanej terapii miejscowej. Jeśli poza problemem okulistycznym współistnieje nadciśnienie tętnicze lub cukrzyca, to ważne będzie podanie przynajmniej podstawowych parametrów (chociażby średnie wartości ciśnienia, czy aktualny poziom  hemoglobiny glikowanej). 

Przed wizytą trzeba się spakować  

Jak widać podstawową rzeczą do zabrania na wizytę okulistyczną jest wyposażona w niezbędnie informacje głowa. Chociaż waga wywiadu lekarskiego w postępowaniu diagnostycznym jest absolutnie kluczowa, to sprawne udzielenie przemyślanych wcześniej odpowiedzi pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu na dalsze części wizyty lekarskiej. Kolejne rzeczy do zabrania na wizytę okulistyczną to okulary i posiadana dokumentacja medyczna. Okulary będą potrzebne do oceny ostrości wzroku zarówno bez korekcji, jak i w tej ostatnio stosowanej, nawet jeśli ta nie spełnia oczekiwań osoby badanej. Soczewki nagałkowe w większości przypadków trzeba będzie do badania zdjąć, więc konieczne jest posiadanie odpowiedniego płynu i własnego (dla zachowania bezpieczeństwa sanitarnego) pojemniczka do ich przechowywania, ewentualnie zapasowej pary soczewek. Jeśli do aplikacji soczewek używamy lusterka, to warto je również ze sobą zabrać (gabinety okulistyczne nie zawsze dysponują lustrem).

Może się zdarzyć, że wynikiem badania będzie stwierdzenie uszkodzenia rogówki i w efekcie lekarz zaleci zakaz stosowania soczewek nagałkowych do czasu pełnego wyleczenia. Na wszelki wypadek powinno się więc mieć ze sobą w rezerwie okulary korekcyjne.

Z kolei posiadana dokumentacja  medyczna nawet jeśli dotyczy badań sprzed lat, daje możliwość porównawczej oceny zmian na osi czasu, ewentualnej progresji zmian oraz jej tempa.

I w końcu badanie

Podczas rutynowego badania okulistycznego nie oczekujmy bólu, bo jeśli nawet z nim wkroczyliśmy do gabinetu, to w większości wypadków uda się go opanować miejscowo działającym lekiem znieczulającym, natomiast należy się liczyć z silnym oświetleniem, co nieraz może powodować spory dyskomfort. Samo badanie fizykalne nie trwa długo, więc towarzyszące mu niedogodności daje się pokonać. Zdarza się, że badanie jest ukierunkowane na konkretny cel, a jego element w postaci oceny dna oka służy nie tylko celom okulistycznym (np. ocenie wartości i rodzaju wady wzroku, czy stwierdzenia obecności na obwodzie dna oka zmian zwyrodnieniowych predysponujących do odwarstwienia siatkówki), ale też ocenie dna oka dla potrzeb diagnostyki internistycznej w szczególności występowania w naczyniach i w samej siatkówce zmian patologicznych w przebiegu nadciśnienia tętniczego, cukrzycy, czy też zmian będących następstwem przewlekłego stosowania niektórych leków. Z potrzebą oceny dna oka dla celów diagnostycznych mogą wystąpić również lekarze innych specjalności zwłaszcza neurolodzy, ginekolodzy - położnicy czy endokrynolodzy. Takie badanie zazwyczaj wymaga podania leku rozszerzającego źrenicę, ale w następstwie wiąże się z kilkugodzinnym pogorszeniem widzenia, co w szczególności eliminuje prowadzenie pojazdu.  Dlatego też umawiając się na wizytę związaną z odrębnym badaniem ukierunkowanym na ocenę dna oka należy powyższe następstwa uwzględnić. Trzeba jednakże nadmienić, że do rozszerzenia źrenic dla celów diagnostycznych również istnieją przeciwwskazania i może się zdarzyć, że badanie dna oka zostanie przeprowadzone bez rozszerzania źrenic.

Kiedy lekarz zakończy badanie, może jeszcze poprosić o uściślenie niektórych informacji uzyskanych podczas zbierania wywiadu lekarskiego.

I po badaniu

Ostatnią fazą wizyty jest wydanie zaleceń. Jeśli problem wymaga wdrożenia leczenia, zaleconą terapię należy stosować zgodnie z wydanym zaleceniem. Nie należy tych zaleceń modyfikować. Jeśli pomimo stosowanego zgodnie z zaleceniami lekarskimi leczenia nie ma poprawy, należy się zgłosić na badanie kontrolne. Jeśli zostaną zlecone dodatkowe badania diagnostyczne, ich wyniki należy przedstawić przy kolejnej wizycie i dodatkowo jeśli takie badania były wykonywane wcześniej – należy też zabrać dla porównania wyniki również tych poprzednich. Ocena porównawcza wyników badań diagnostycznych w schorzeniach okulistycznych zwłaszcza w jaskrze i w chorobach siatkówki ma często kluczowe znaczenie w aspekcie rokowniczym.

Podsumowanie

Gdy udajemy się na lekarską wizytę okulistyczną nie skupiamy się na oczekiwaniu bólu, natomiast zabieramy ze sobą przygotowaną do udzielenia stosownych informacji medycznych głowę, okulary (ewentualnie zapasowe soczewki nagałkowe i własny pojemnik z płynem do ich przechowywania), posiadaną dokumentację medyczną – nawet tę najstarszą. Dodatkowym, choć nie niezbędnym czynnikiem, który jednak skróci i ułatwi badanie będzie usunięcie przed wejściem do gabinetu makijażu (podanie kropli do oczu podczas badania z pewnością go „rozmaże”) oraz zdjęcie perfekcyjnie założonego kapelusza i wcześniejsze doprowadzenie do ładu fryzury.

Dr n. med. Alicja Barwicka

specjalista chorób oczu

GdL 12/2022

 

Dziennikarz medyczny na ściance, cz. 35

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: sobota, 10.12.2022, 07:03
Odsłony: 3031

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2177-media-cluster-meeting-ateny-2014-cz-34

Krystyna Knypl

<a href=

Bruksela

Leuven

ACCORD ja na ściance

Madryt

SONY DSC

Bruksela

aa

Chicago, The Bean

aa2

Scottsdale

aa

Atlanta

<a href=

New Orleans

aa2

Orlando

aa2

Orlando

aa1

Amsterdam

aa2

Kopenhaga

aa2

Paryż

Kongres HUmanizacji Krystyna 2

Warszawa

Warszawa 2022

Krystyna Knypl

GdL 12/2022

 

Media Cluster Meeting, Ateny 2014, cz. 34

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: sobota, 10.12.2022, 06:26
Odsłony: 3267

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2173-konferencja-best-practices-in-implementing-the-international-health-ateny-2018-cz-33

Krystyna Knypl

Ciekawa konferencja na temat HIV/AIDS w Instytucie Pasteura w Atenach

Więcej o konferencji

https://modnediagnozy.blogspot.com/2020/04/9ateny-2014-media-cluster-meeting.html

Krystyna Knypl

Następny odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2178-dziennikarz-medyczny-na-sciance-cz-35

GdL 12/2022

"Idę do lekarza rodzinnego na pierwszą wizytę" - poradnik dla pacjentów

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: piątek, 09.12.2022, 19:34
Odsłony: 2275

Poprzedni odcinek https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2175-ide-do-lekarza-poradnik-dla-pacjentow

Małgorzata Zarachowicz

Wiele osób z pewnością  pamięta dowcipy z serii "Przychodzi baba do lekarza" (https://pl.wikipedia.org/wiki/Przychodzi_baba_do_lekarza)... i chłop też - dodajmy dla porządku w ramach promowania równości płci. Te same zasady przygotowania się do wizyty u lekarza obowiązują wszystkich, także definiujących swoją płeć w sposób niebinarny, o czym warto wspomnieć na początku wizyty.

Wizyta powinna przebiegać  w miłej atmosferze obopólnego zaufania - to podstawa. Powinna też dać jak najlepsze efekty we wstępnym rozpoznaniu i ustaleniu dalszego postępowania diagnostycznego i wstępnego lub docelowego leczenia, zależnie od schorzenia. Ważne, żeby przebiegała sprawnie, bo...następni czekają na swój kontakt z lekarzem, którego czas pracy też jest  ograniczony. Każdy z nas, pacjent i lekarz ma swoje oczekiwania.

Pierwsza wizyta jest prawie najważniejsza i dlatego należy:

* przygotować rzeczową relację z problemu, który sprowadził nas do gabinetu.
* Mieć przygotowaną (najlepiej spisaną listę) chorób, na które leczymy się.
* Taka lista powinna zawierać również leki, które przyjmujemy oraz koniecznie ich dawki.
* Należy przygotować wyniki badań dodatkowych z ostatniego roku: laboratoryjnych (krwi i
moczu), obrazowych (RTG, USG, rezonans, tomografie), endoskopowych (np.
kolonoskopie, gastroskopie).
* Karty informacyjne z pobytów szpitalnych, informacje o przebytych
operacjach i innych zabiegach. Powyższe archiwum papierowe nie musi dotyczyć wszystkiego z całego życia, tylko spraw istotnych. "Badania" wykonane w placówkach  tzw. medycyny niekonwencjonalnej takie jak np. oberon, bicom, kropla krwi itp., należy zostawić w domu, bo tylko wprowadzą niepotrzebne zamieszanie w relacji lekarz-pacjent oraz stratę cennego czasu.

O dolegliwościach należy opowiadać rzeczowo, bez zbędnych komentarzy, wielokrotnego powtarzania tego samego, a zwłaszcza historii rodzinnych niemedycznych) i nie przytaczać opinii uzyskanych od rodziny, sąsiadów, kolegów z pracy oraz informacji uzyskanych od doktora Google ponieważ nie kończył on medycyny i nie ma prawa wykonywania zawodu lekarza.

Ważne jest przygotowanie do badania przedmiotowego, czyli oglądania, osłuchiwania, opukiwania, obmacywania np. brzucha oraz innych. W tym celu trzeba zadbać porządnie o higienę, włożyć czyste ubranie niezawierające   dziesiątek guziczków, haftek, bo rozbieranie się wydłuża czas wizyty przez takie akcesoria...a następni pacjenci czekają w kolejce na swoją wizytę.

 Po badaniu fizykalnym otrzymamy recepty na leki, skierowania na pobrania krwi, badania obrazowe, czasem skierowanie do poradni specjalistycznej lub w poważnej sytuacji wymagającej szybkiej interwencji - do szpitala.

Leki należy zażywać wg instrukcji pisemnej od lekarza (najczęściej) lub tego, co jest napisane na recepcie o dawkowaniu.

W czasie wizyty należy słuchać uważnie i ze zrozumieniem; można zapytać o dalsze postępowanie,  czy dotychczasowy przebieg choroby i jej przyczyny, ale zadawanie tych samych pytań 3/5/7 razy jest nie na
miejscu... inni pacjenci czekają.

Jeśli jesteśmy osobą np. niedosłyszącą, niedowidzącą lub z zaburzeniami percepcji warto przyjść w towarzystwie osoby towarzyszącej, której również dotyczą pewne zasady. Taki towarzysz nie powinien mówić ZAMIAST pacjenta, kiedy zwraca się lekarz z pytaniem co pani/panu dolega? Lekarz na pewno dopyta osobę towarzyszącą
choremu i jest to tzw. wywiad od osób bliskich.

Ważne jest też określenie czasu dolegliwości. Odpowiedzi: ostatnio - od dawna są galaktycznie odległe od precyzji. Dla jednych "ostatnio" to od 2 dni, dla innych od 2 lat. Najlepiej określić ramy czasowe: od wczoraj - od kilku dni - kilku tygodni/miesięcy/lat i dobrze jest podać liczbę orientacyjną.

Wszystko powyższe wygląda trochę, jak sztywny formalizm, ale naprawdę racjonalizuje wykorzystanie czasu i dzięki tym regułom zawsze są chwile na jakiś luźny komentarz, czy żart z obu stron.

Małgorzata Zarachowicz

specjalista medycyny rodzinnej

lekarz  chorób wewnętrznych

Autorka  artykułów "Serial z herceptyną"

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ide-do-lekarza-poradnik-dla-pacjentow/349-czy-mozna-miec-prorocze-sny-1

Dlaczego mój prywatny ból został znacjonalizowany przez NFZ?

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ide-do-lekarza-poradnik-dla-pacjentow/538-dlaczego-moj-prywatny-bol-zostal-znacjonalizowany-przez-nfz

GdL 12/2022

 

"Idę do lekarza" - poradnik dla pacjentów

Szczegóły
Kategoria: Nowości
Opublikowano: piątek, 09.12.2022, 19:32
Odsłony: 1584

Krystyna Knypl

Na łamach Gazety dla Lekarzy mamy serię artykułów "Lekarz pacjentem" ( https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ide-do-lekarza-poradnik-dla-pacjentow), w której autorzy dzielą się swoimi doświadczeniami  z bycia pacjentami. Zmiany w systemie ochrony zdrowia powodują, że bycie pacjentem w wielu przypadkach jest trudnym wyzwaniem. Także dla lekarza przyjmowanie pacjentów w nowym systemie organizacyjnym nie jest łatwe. 

W rozwiązaniu problemów, które niestety nie będą malały, pomocna może być edukacja. Warto wiedzieć jak przygotować się do wizyty w gabinecie lekarza rodzinnego w POZ oraz gabinetach poszczególnych specjalistów, a także przed wizytą w laboratorium oraz zakładzie radiologii. Pacjent do wizyty przygotowany to pacjent dokładniej i trafniej zdiagnozowany oraz szybciej i skuteczniej leczony. 

Ilustracja

Dr med. Krystyna Knypl

specjalista chorób wewnętrznych

specjalista hipertensjologii

Następny odcinek https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/2176-ide-do-lekarza-rodzinnego-na-pierwsza-wizyte

GdL 12/2022

Konferencja "Best practices in implementing the International Health Regulations, Ateny 2018, cz. 33

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: czwartek, 08.12.2022, 05:51
Odsłony: 3487

Poprzedni odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2172-konferencja-w-cienoiu-palm-i-hostorii

Krystyna Knypl

Moja badge'a

 Bilet na przejazd z lotniska do centrum miasta
Podczas obrad (siedzę w czwartym rzędzie)
Mój hotel The Golden Age
Hall hotelu The Golden Age
Hall hotelu The Golden Age
Na śniadaniu
Atemy dziennikarze w hallu
Dziennikarze medyczny akredytowani na konferencji
 Przepisy EU na temat zagrożeń dla zdrowia publicznego
 Śniadanie hotelowe
 Dziennikarz akredytowany "na ściance"
 Miejsce obrad z zewnątrz
 Na miejscu obrad stare wykopaliska jako elementy wystroju
 Są też takie atrakcyjne szczegóły
 Miejsce obrad to Muzeum Akropolu, a tenże w oddali
 Najbliższa stacja metra Akropol
 Jeszcze jedno spojrzenie na Akropol
 Uchwycone w czasie przerwy w obradach
 Z prof. Marshą Vandeford, b.dyrektor WHO ds komunikacji kryzysowej
 Mój pokój
 Mój pokój
 Dziennikarz akredytowany w swoim pokoju
 
 Acropolis adieu!

Artykuły opisujące tę konferencję

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/zdrowe-zasady/675-zasady-komunikacji-podczas-sytuacji-kryzysowej

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/wazniejsze-nowosci/674-pomoc-bez-granic

https://www.youtube.com/watch?v=JPrXVrkOvi4

Zarówno tematyka (zwłaszcza oceniona po kilku latach!), jaki miejsce obrad z widokiem na Akropol były jedyne w swoim rodzaju.

Następny odcinek

https://www.gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2177-media-cluster-meeting-ateny-2014-cz-34

Krystyna Knypl

GdL 12/2022

Konferencja w cieniu palm i historii, Warszawa 2013, cz. 32

Szczegóły
Kategoria: Artykuły redaktor naczelnej
Opublikowano: czwartek, 08.12.2022, 05:23
Odsłony: 3349

Poprzedni odcinek

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2171-media-seminar-bruksela-oraz-leuven-2017-cz-31

Krystyna Knypl

Niezapomniane miejsca konferencji na których bywałam jako akredytowany dziennikarz to nie tylko Bruksela, Chicago czy Sydney, ale także Warszawa.

Był marzec 2013, na krajowym niebie mało słońca. Moja lekarska & dziennikarska dusza aż rwała się pod jakieś palmy.  Okazało się że jest możliwość uczestnictwa w konferencji pod plamą – co prawda jedną i w dodatku sztuczną. Ale jest kryzys! Nie wybrzydzajmy! … wsiadłam więc - nie, nie na pokład samolotu do biznes class lecz do tramwaju nr 25 i pojechałam pod palmę – oto i nasza bohaterka

 

Stoi w Warszawie, na rondzie przy skrzyżowaniu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu

 

Po prawej widniało venue – jak piszą w folderach – czyli miejsce konferencji

 

Jego oficjalny adres to Nowy Świat 6/12, Śródmieście Południowe. Mamy więc i palmy i południe!

 

W każdym venue sztuka jest znalezienie odpowiedniego wejścia. Naszym wejściem było B na I piętrze

 

Wchodzimy...

A skąd wziąć cień historii? Pytanie uzasadnione tym bardziej, że na konferencjach zwykle omawiane są nowości. Cień historii zapewniło miejsce w którym konferencja miała się odbywać. W zaproszeniu dla „Gazety dla Lekarzy” podano, że będzie nim gabinet Bolesława Bieruta w Gmachu KC PZPR. Ha! To nie było codzienne zaproszenie i nie bacząc na kombinację palm z zawieją śnieżną jaka w połowie marca 2013 była możliwa w Warszawie odważnie wyruszyłam na spotkanie łączące w sobie egzotykę, historię i thriller współczesnych czasów, a była nim  jedna z decyzji  dotycząca finansowania leczenia chorych. Zarządzający ochrona zdrowia  potrafią stworzyć mrożący krew w żyłach scenariusz, a jeżeli wspomniana krew jest chora – problem dotyczył tym razem chorych hematologicznych – to już mamy coś na miarę Hitchcocka. Budżet obcięto o 50%!
A co tam! Polak potrafi!, jak głosiło hasło, modne w epoce w której gmach KC tętnił życiem.

Sala konferencji

Samo wnętrze historycznego gabinetu nie robi wstrząsającego wrażenia – pokoje wysokie, przestronne, meble w postaci stołu konferencyjnego i krzeseł prawdopodobnie z epoki i mała szafa. Kilkadziesiąt tomów oprawionych przez introligatora, z nieznaną zawartością, dwa zdjęcia portretowe i to wszystko. Przedpokój, pewnie dawniejszy sekretariat, pełni rolę szatni i pomieszczenia na catering. Jak donoszą źródła internetowe wynajęcie pomieszczenia to wydatek rzędu kilkuset złotych, co jest średnią ceną dla pomieszczeń konferencyjnych w Warszawie.

Potwierdzenie, że jesteśmy w gabinecie władców epoki PRL są portrety jego niegdysiejszych użytkowników. Stoją sobie niepozorne i nie zwracają uwagi.


Opuszczamy więc przez stylowe drzwi gabinet, zamyślając się w konwencji: Hic transit gloria mundi…

Następny odcinek

https://gazeta-dla-lekarzy.com/index.php/ogwiazdkowane/51-artykuly-redaktor-naczelnej/2173-konferencja-best-practices-in-implementing-the-international-health-ateny-2018-cz-33

Krystyna Knypl

GdL 12/2022

Więcej artykułów…

  1. Media seminar, Bruksela oraz Leuven 2017, cz. 31
  2. Humanizacja procesu leczenia i komunikacji klinicznej pomiędzy pacjentem a personelem medycznym przed i w czasie pandemii COVID-19
  3. Akredytacja na Organ Donation Congress, Sydney 201, cz. 16
  4. Journalist Workshop Organ Donation and Transplantation, Brussels 2013 , cz. 30

Strona 11 z 46

  • start
  • Poprzedni artykuł
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • Następny artykuł
  • koniec
  • Copyright Gazeta dla Lekarzy 2012-2050